Zyski największych amerykańskich korporacji giełdowych, ujętych w indeksie S&P 500, wzrosły w minionych trzech miesiącach o 15% - wynika z prognoz analityków oraz faktycznych sprawozdań finansowych tych kilkudziesięciu spółek, które zdążyły już je przedstawić (m.in. Alcoa i Apple).
- Wzrost zysków pochodzi przede wszystkich ze spółek z sektora energetycznego, a nie z szerokiego rynku - twierdzi Gordon Flower, cytowany przez Bloomberga dyrektor ds. inwestycji w Glenmede Trust w Filadelfii. - Inne branże są za sprawą wysokich cen paliw i rosnących stóp procentowych w gorszej sytuacji - dodaje.
W gronie 29 spółek energetycznych - tworzonym przede wszystkim przez firmy wydobywające i przetwarzające ropę i gaz - ujętych w S&P 500, przeciętnie zysk w minionym kwartale wzrósł aż o 68% - wynika z szacunków ekspertów. Na przykład po koncernie ExxonMobil, który przedstawi raport w najbliższych dniach, oczekuje się, że zysk na akcję wzrośnie do 1,24 USD, z 88 centów notowanych rok temu.
A dziewięć pozostałych branż, na które podzielone są spółki z popularnej "pięćsetki"? Według prognoz, tylko trzy - korporacje finansowe, przemysłowe i spółki użyteczności publicznej - mają szanse wykazać się dwucyfrową dynamiką. Najgorsze mogą okazać się osiągnięcia spółek surowcowo-materiałowych (materials), takich jak m.in. koncern chemiczny DuPont czy wspomniana Alcoa, największy na świecie producent aluminium. Zyski tych firm jako jedynych spadły, średnio o 8,2% - mówią szacunki. Jak podkreślają analitycy, produkcja spółek surowcowych jest bardzo energochłonna i wysokie ceny paliw biją w nie najmocniej.
Eksperci nie spodziewają się też dobrych wieści z firm sprzedających dobra konsumentom, szczególnie te luksusowe (branża consumer discretionary). Według prognoz, zarobiły one między lipcem a wrześniem zaledwie o 0,7% więcej niż rok wcześniej. Konsumenci w USA stali się bardziej wstrzemięźliwi w wydatkach ze względu na wysokie ceny paliw, ale też z powodu wyższych stóp procentowych.