Według raportu przesłanego do GUS, przychody spółki za trzy kwartały 2005 r. wyniosły 88,2 mln zł i były najwyższe w historii firmy. Zysk z działalności operacyjnej wyniósł 5,88 mln zł. Zysk netto doszedł do 4,05 mln zł. Oznacza to, że przychody wzrosły o 31%, a zysk netto o 151%.

Czy jest szansa, że spółka utrzyma tak wysoką dynamikę zysków? - Rozkręciliśmy się. Tak dobrze jak teraz w spółce nie było jeszcze nigdy. Co więcej, ta dobra passa powinna się utrzymywać - twierdzi Henryk Chyliński, prezes Projprzemu. Czy oznacza to, że w czwartym kwartale zyski się powiększą? - Ostatnie trzy miesiące będą również bardzo dobre. Mamy całkowicie wypełniony portfel zamówień. Również w pierwszym kwartale 2006 r. firma ma już obłożone pełne moce produkcyjne - dodaje prezes.

Projprzem w tym roku zwiększył udział przychodów z prac wykonywanych w kraju. - Nie oznacza to, że zmniejszył się nam eksport, wręcz przeciwnie - był większy. Dynamika sprzedaży w Polsce była tak duża, że mimo wzrostu eksportu jego udział w sprzedaży spadł - mówi prezes Chyliński.

Firma zyskała przede wszystkim na większej sprzedaży w segmencie budowlanym. Tylko w tym roku podpisała kontrakty za kilkadziesiąt milionów złotych. - Faktycznie budowlanka rośnie. To nie koniec. Aktualnie bierzemy udział w dziesiątkach przetargów, w tym kilku o dużej wartości. Mamy ogromne szanse na wygranie wielu z nich. Nie mogę mówić nic więcej, ale myślę, że w ciągu najbliższych tygodni wiele się wyjaśni - dodaje prezes. Z kolei przychody ze sprzedaży konstrukcji stalowych mają obecnie ok. 60-proc. udział w sprzedaży. - Ten segment stale rośnie. Z odbiorcami mamy podpisane wieloletnie umowy - twierdzi prezes spółki.

Pod koniec października firma ma przyjąć nową strategię rozwoju. Zakłada wzrost mocy produkcyjnych i znaczące powiększanie wyników finansowych. - Z oczywistych względów nie mogę komentować tego planu. Zrobię to, gdy strategia, przygotowana przez zarząd, zostanie przyjęta przez radę nadzorczą - kończy prezes Projprzemu.