Reklama

Co wzrosło, musi spaść

Nie widać końca hossy na akcjach spółki PC Guard. To złudne wrażenie prędzej czy później może doprowadzić część inwestorów do rozpaczy.

Publikacja: 19.10.2005 07:30

O spółce głośno zrobiło się kilka dni temu, kiedy do obrotu giełdowego wprowadzone zostały jej niepłynne akcje. W pięć sesji ich kurs poszybował w górę o 6567% (w stosunku do ceny z oferty publicznej), do 400 zł. "Wyciąganie" ceny przychodziło dość łatwo, bo akcje posiadała bardzo mała grupa osób, nieskłonna do ich wyprzedaży. Nieuzasadniona gigantyczna zwyżka notowań wzbudziła podejrzenie manipulacji. 11 października giełda zdecydowała o zawieszeniu notowań, do czasu kiedy do obrotu trafią nowe akcje, reprezentowane wcześniej przez PDA. Wznowienie obrotu akcjami PC Guard nastąpiło 14 października. Tego dnia pierwsze transakcje zawierano po cenie 21,1 zł (94,7% niżej niż przed zawieszeniem). Od ceny emisyjnej kurs wciąż jednak był wyższy o 250%. Mimo to kurs dalej rośnie. Wczoraj o 32%, do 35,7 zł.

Nieczysta gra?

- Mimo że popyt był dość rozproszony, a zlecenia pochodziły z wielu rachunków i mieliśmy do czynienia z transakcjami dotyczącymi raczej stosunkowo niewielkich kwot, to nie wykluczamy zawiadomienia prokuratury o podejrzeniu popełnienia przestępstwa, polegającego na sztucznym zawyżaniu kursu akcji - informuje Łukasz Dajnowicz, rzecznik KPWiG.

Mogło więc dojść do manipulacji. A jeżeli doszło, to dość oczywiste jest, że jej sprawcy (lub sprawca), tak jak wcześniej kupowali akcje, tak w pewnym momencie przystąpią do ich wyprzedaży. Czy wtedy pozostali inwestorzy dalej będą mieć wystarczająco duży apetyt na papiery PC Guard, by nie dopuścić do ich przeceny? A może także zechcą zrealizować zyski?

Do stracenia jest dużo

Reklama
Reklama

Czy zatem warto jeszcze kupować akcje PC Guard? Z jednej strony istnieje szansa, że w kilka godzin uda się zyskać tyle, ile na lokacie bankowej przez kilka albo i nawet kilkanaście lat. Z drugiej, ryzyko, że stracimy sporą część zaangażowanego kapitału, jest bardzo duże. Decyzja należy do inwestora. Warto jednak, aby wcześniej solidnie ją przemyślał i zdał sobie sprawę, że w omawianym przypadku nic nie uzasadnia tak dużego wzrostu. I lepiej, żeby zrobił to na spokojnie, przed sesją, bo w jej trakcie trudno będzie mu się oprzeć chciwości, która w grze giełdowej często wpływa na jego zachowanie.

Chyba nie ma wątpliwości, że obecnie decyzjami graczy nie kierują czynniki fundamentalne. Wszyscy spekulują, że szybko uda im się wyjść z tych papierów z ponadprzeciętną stopą zwrotu. Ale uwaga. Takich inwestorów są setki. Ktoś musi przegrać. Wygrywa z reguły mniejszość... I o tym trzeba pamiętać, szczególnie w omawianym przypadku, bo do stracenia też jest dużo.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama