Ankietowani przez PARKIET ekonomiści "obstawiali" wzrost produkcji średnio na poziomie 5,2%. - Dane GUS są zgodne z oczekiwaniem rynku. Produkcja rośnie w tempie umiarkowanym, za niskim w stosunku do potencjału polskiej gospodarki - ocenia Urban Górski, ekonomista Millennium. Bank prognozował zwiększenie produkcji we wrześniu o 4,9% rok do roku.
Przedsiębiorcy
obniżają ceny
Na brak wyraźnego ożywienia w przemyśle zwraca też uwagę Bartosz Pawłowski, ekonomista ING Banku Śląskiego. - Średni wzrost produkcji w III kwartale wyniósł tylko 4,3%. To za mało, żeby myśleć o znaczącym przyspieszeniu gospodarki - mówi. Jego zdaniem, głównym powodem słabych wyników przemysłu jest mizerny popyt krajowy. - Przedsiębiorstwa cały czas zwiększają eksport, i to mimo silnego złotego. Poza tym, mamy spadek cen producentów, który świadczy o tym, że firmy są zmuszone do obniżania cen, żeby zapewnić sobie zbyt - dodaje B. Pawłowski.
GUS podał wczoraj, że ceny producentów były we wrześniu o 0,2% niższe niż przed rokiem. - Spadek byłby z pewnością jeszcze głębszy, gdyby nie wzrost cen paliw - twierdzi ekonomista ING BSK.