Specjalista we wstępie do raportu przytacza historię obu spółek, z których po połączeniu powstał ABG Ster-Projekt. Zwraca uwagę, że Ster-Projekt przez wiele lat nie potrafił sobie poradzić z nadmiernymi kosztami. ABG był pod tym względem wzorem do naśladowania. Przypomina, że z uwagi na spore różnice w sprzedaży obu firm (obroty Ster-Projektu przed fuzją były 4-krotnie większe niż ABG), w połączonej spółce wciąż dominują przychody z centrów kompetencyjnych większej z nich. "Wyniki nowej spółki, a więc i opłacalność inwestycji w analizowane walory, będą zależeć od skuteczności przeniesienia wzorców z ABG" - czytamy w rekomendacji.
Według A. Zajlera, wyniki proforma ABG Ster-Projektu za II kwartał były słabe. Przyczyną był fakt, że spora część przychodów pochodziła z niskomarżowych dostaw sprzętu. Zdaniem analityka, to pokazuje, że restrukturyzacja Ster-Projektu nie została jeszcze dokończona, a sprzętowe kontrakty niekoniecznie zwiększają wartość firmy. "Jest to istotne w świetle korzystnych dla spółki rozstrzygnięć w przetargu na dostawę komputerów dla szkół" - stwierdził specjalista. Firma musiała się również zmagać z wciąż wysokimi kosztami sprzedaży.
Słaby początek, lepszy koniec
Kolejne kwartały dla informatycznego przedsiębiorstwa powinny być dużo lepsze. Portfel zamówień ABG Ster-Projektu ma teraz wartość 232 mln zł. Część tej kwoty przejdzie jednak na następne lata, bo niektóre kontrakty będą realizowane przez dłuższy okres. Na portfel składają się głównie zlecenia od największego klienta - Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa realizowane samodzielnie lub wspólnie w wieloletnim partnerem - HP Polska.
Firma duże nadzieje wiąże również z kontraktami w krajach bałkańskich: Rumunii i Bułgarii. Oba państwa negocjują teraz warunki i harmonogram akcesji do Unii Europejskiej. Jednym z wymogów korzystania z pomocy unijnej jest posiadanie systemu IACS. ABG ma ogromne doświadczenie w budowie takiego rozwiązania, bo był jego autorem w naszym kraju i zapowiada udział w przetargach. Według analityka, mimo że nie są znane szczegóły finansowe potencjalnych zleceń z tego kierunku, dla inwestorów akceptujących podwyższone ryzyko może to być wystarczający czynnik do kupna akcji giełdowej spółki.