Inwestorzy czekają zapewne z niecierpliwością na rozstrzygnięcia na rynku eurodolara. Właściwie już od początku miesiąca kurs co kilka dni zmienia kierunek. W efekcie trwa konsolidacja tuż powyżej kluczowego wsparcia. Wyznacza je dołek z lipca w okolicy 1,186 USD. Ewentualne przebicie tej bariery zaowocuje prawdopodobnie kolejną falą przeceny, która może sprowadzić notowania eurodolara nawet o kilka centów w dół. Takie rozstrzygnięcie wcale nie jest jednak przesądzone. Nie da się wykluczyć, że obserwujemy obecnie proces akumulacji euro, który może doprowadzić do przebicia poziomu 1,21 USD i dalszej zwyżki. W tej trudnej do prognozowania sytuacji rozsądne wydaje się poczekanie na wybicie z konsolidacji w którymkolwiek kierunku. Rozstrzygnięcie na rynkach światowych przesądzi prawdopodobnie o analogicznym ruchu notowań eurozłotego, które również znajdują się w krótkoterminowej konsolidacji. Wybicie z niej w dół automatycznie będzie oznaczało kontynuację tendencji do umocnienia złotego. W tym kontekście zapewne mniejsze znaczenie dla naszej waluty będą miały czynniki polityczne związane z formowaniem nowego rządu.