Producent słodyczy z Raciborza długo szukał obiektu do przejęcia. Zbadał kilka spółek. Niedawno zakończył analizę ostatniej. - Wiem już, że na pewno nie będzie żadnej akwizycji w tym roku. Firmy, którymi się interesowaliśmy albo okazały się - według nas - za drogie, albo miały zbyt wiele wewnętrznych problemów - mówi Marek Moczulski, prezes Mieszka. - Koncentrujemy uwagę na wzroście organicznym. To da większą korzyść dla akcjonariuszy. Ostatnio wprowadziliśmy na rynek m.in. chałwę i marcepan. Ich sprzedaż dynamicznie rośnie - dodaje.
Marek Moczulski nie wyklucza, że w przyszłym roku Mieszko może wrócić do planów przejęcia kogoś z branży. To będzie zależało m.in. od tego, co zdarzy się na rynku i od możliwych warunków transakcji. Prezes Mieszka podkreślił, że jest zadowolony z wyników finansowych, jakie firma osiągnęła w trzecim kwartale i w październiku. Według niego, 2005 r. pod względem wyników będzie lepszy od ubiegłego. W 2004 r. firma, przy przychodach w wysokości 174 mln zł, miała 0,17 mln zł zysku netto.