W III kwartale spółka wypracowała 207,6 mln zł przychodów i 20,4 mln zł zysku netto. W 2004 r. miała odpowiednio 186,3 mln zł i 13 mln zł. Spółka zwiększyła sprzedaż wyrobów głęboko przetworzonych. Zysk operacyjny wzrósł o 81% w porównaniu z III kwartałem 2004 r. - Jest bardzo duże zapotrzebowanie na blachy transformatorowe. W związku z kontraktami autostradowymi sprzedajemy więcej energochłonnych barier drogowych - mówi Robert Kożuch, kierownik biura zarządu Stalproduktu.
Po trzech kwartałach 2005 r. przychody przedsiębiorstwa wyniosły 580,4 mln zł, a zysk 46 mln zł. W 2004 r. skumulowane wyniki były lepsze - przychody wyniosły 611,6 mln zł, a zysk 52,1 mln zł. Zeszły rok był dla branży nadzwyczaj dobry pod względem popytu, co doprowadziło do wzrostu cen. Sprzyjające były też kursy walut. W I połowie 2005 r. przyszło pogorszenie. - Wyniki pokazują, że Stalprodukt sobie radzi. Z miesiąca na miesiąc jest coraz lepiej - mówi R. Kożuch.
Stalprodukt nie przedstawia prognoz finansowych, jednak w raporcie czytamy, że "założone zadania zostaną wykonane". - Chodzi o wewnętrzny biznesplan zarządu. Osiągnięte wyniki finansowe nie odbiegają od założeń - wyjaśnia R. Kożuch. Według niego, w IV kwartale tendencja wzrostowa się utrzyma. Z uwagi na sezonowość może się osłabić sprzedaż specjalistycznych kształtowników. - Perspektywy są jednak optymistyczne - podsumowuje R. Kożuch.
Mimo dobrych wyników podanych przed piątkową sesją, kurs Stalproduktu spadł o 2,27%, do 73,3 zł.