Po trzech kwartałach 2005 r. spółka zarobiła 4,32 mln zł przy 35,89 mln zł przychodów. W analogicznym okresie 2004 r. zysk wyniósł 3,07 mln zł, a przychody 34,99 mln zł.
Metody prognozowania
Variant podniósł prognozę tegorocznego zysku netto z 4,9 mln zł do 5,25 mln zł. Nie zmieniły się przewidywania dotyczące przychodów ze sprzedaży - 52 mln zł. Skąd zatem wzrost zysku? Chodzi o metody prognozowania. - Przychody są zwykle zawyżone, żeby zmobilizować pion handlowy - tłumaczy Wiesław Cholewa, wiceprezes Varianta. - Zysk netto prognozowany był bardzo ostrożnie. Teraz możemy odkryć karty - dodaje Marek Leśniak z rady nadzorczej spółki. W. Cholewa nie wyklucza, że w połowie stycznia będzie kolejna korekta prognoz na 2005 r. To zależy od kursu euro i od pogody. Wczesna zima zwiększyłaby sprzedaż towarów sezonowych.
Przyszłoroczne plany
Variant kontynuuje budowę centrum logistyczno-produkcyjnego w Trzebini. W tym celu adaptuje obiekty po upadłych zakładach Grevita. W grudniu zostaną uruchomione składy celne, centrum logistyczne ruszy w lutym 2006 r., a produkcja - w sierpniu. Do końca października br. wydatki na zakup nieruchomości, maszyn oraz remonty pochłonęły 2,52 mln zł. - Inwestycja w Trzebini jest bardzo korzystna. Wybudowanie centrum od podstaw kosztowałoby 3-4 mln zł więcej. Te pieniądze możemy przeznaczyć na nowe grupy oferowanych produktów - mówi W. Cholewa. W styczniu Variant rozpocznie sprzedaż wyposażenia serwisów samochodowych, w sumie 460 produktów. W 2006 r. asortyment urośnie do 1200 pozycji. Dostawcami będą fabryki z Tajwanu i Chin. - Będziemy sprzedawać najlepsze jakościowo produkty w atrakcyjnych cenach - zapewnia W. Cholewa. Według niego, sprzedaż produktów dla serwisów ma przynieść 4-5 mln zł rocznie.