W trzecim kwartale trzeci co do wielkości bank w Niemczech zarobił na czysto 262 mln euro, podczas gdy średnie prognozy analityków mówiły o zysku netto w wysokości 239 mln euro. W takim samym okresie przed rokiem Commerzbank notował stratę 216 mln euro.
"Jesteśmy dobrej myśli, jeśli chodzi nasze rezultaty w przyszłości" - podał bank w komunikacie. Dodał, że jeśli podtrzyma dobrą koniunkturę, akcjonariusze mogą liczyć na podwyżkę dywidendy, która po zeszłorocznych wynikach wyniosła 25 centów na akcję.
Na dobre rezultaty w trzecim kwartale wpłynęły przede wszystkim zyski z operacji na rynku kapitałowym. Bank zarobił na nich 217 mln euro, podczas gdy w zeszłym roku był pod kreską. Główne źródło przychodów, czyli zysk z odsetek, przyniósł bankowi 771 mln euro, o 7% więcej niż rok wcześniej. Wpływy netto z prowizji zwiększyły się o 14%, do 599 mln euro. Commerzbank obniżył znacznie wysokość rezerw na zagrożone kredyty.
Po publikacji wyników akcje Commerzbanku zdrożały we Frankfurcie o prawie 2%, do 22,88 euro. W tym roku kurs wzrósł już o ponad połowę (średnia dla banków i instytucji finansowych w Europie to 15%), głównie na fali spekulacji o rychłym przejęciu. Gdy wyniki banku się poprawiają, taki scenariusz staje się coraz bardziej realny. Według wyliczeń analityków z Merrill Lynch, szansa, że firma zostanie kupiona w ciągu najbliższych 12 miesięcy, wynosi teraz 40%.
Dyrektor generalny Commerzbanku Klaus-Peter Muller wciąż jednak podkreśla, że celem dla banku jest wzrost na własną rękę. Ostatnio (miesiąc temu) mówił, że bank nie prowadzi żadnych rozmów na temat przejęcia.