Do tej pory zarządzaniem czternastoma SSE zajmowały się bądź specjalne spółki z udziałem samorządów i Skarbu Państwa, bądź Agencja Rozwoju Przemysłu. Ich rola polegała na przygotowaniu gruntów pod inwestycje. Zarządcy dostawali nieruchomości od państwa czy samorządów, uzbrajali je, po czym sprzedawali lub wydzierżawiali inwestorom. Niektóre SSE były nawet w stanie skupować nowe tereny na własną rękę.
Ile są warte specjalne strefy? Z danych resortu Skarbu Państwa wynika, że łączna wartość nominalna udziałów SP w 12 strefach to 92,3 mln zł. Aktywa większości spółek znacznie jednak przekraczają kapitały akcyjny (zakładowy). Trudno wycenić SSE mielecką i tarnobrzeską. Obydwie są oddziałami Agencji Rozwoju Przemysłu, a ta w swoich sprawozdaniach nie wyodrębnia ich wartości.
Majątkowe wzmocnienie
W porównaniu z SSE majątek PAIiIZ wygląda blado - jedynie 11,8 mln zł. Nic więc dziwnego, że Agencja zajmowała się do tej pory tylko doradztwem i promocją Polski. Ale jeszcze przed wyborami PiS zapowiadał jej wzmocnienie. Plan reform rządu Kazimierza Marcinkiewicza pokazuje wreszcie, w jaki sposób. Po przekształceniu Agencji w "państwową osobę prawną" trafią do niej udziały SP i ARP w... specjalnych strefach. - Dzięki temu decyzje w stosunku do zagranicznych inwestorów podejmowane będą w jednym miejscu - tłumaczy Adam Pawłowicz, doradca ekonomiczny PiS, niegdyś szef poprzednika PAIiIZ - Państwowej Agencji Inwestycji Zagranicznych. - Podobnie działa CzechInvest, uznawany za najlepszą tego typu agencję w tym regionie Europy - dodaje.
Poczekamy na wyceny