Reklama

Specjalne strefy w jednym ręku

Polska Agencja Informacji i Inwestycji Zagranicznych zyska nowe kompetencje. PiS chce, aby oprócz doradztwa zarządzała majątkiem specjalnych stref ekonomicznych, wartym ponad 100 mln zł.

Publikacja: 05.11.2005 08:02

Do tej pory zarządzaniem czternastoma SSE zajmowały się bądź specjalne spółki z udziałem samorządów i Skarbu Państwa, bądź Agencja Rozwoju Przemysłu. Ich rola polegała na przygotowaniu gruntów pod inwestycje. Zarządcy dostawali nieruchomości od państwa czy samorządów, uzbrajali je, po czym sprzedawali lub wydzierżawiali inwestorom. Niektóre SSE były nawet w stanie skupować nowe tereny na własną rękę.

Ile są warte specjalne strefy? Z danych resortu Skarbu Państwa wynika, że łączna wartość nominalna udziałów SP w 12 strefach to 92,3 mln zł. Aktywa większości spółek znacznie jednak przekraczają kapitały akcyjny (zakładowy). Trudno wycenić SSE mielecką i tarnobrzeską. Obydwie są oddziałami Agencji Rozwoju Przemysłu, a ta w swoich sprawozdaniach nie wyodrębnia ich wartości.

Majątkowe wzmocnienie

W porównaniu z SSE majątek PAIiIZ wygląda blado - jedynie 11,8 mln zł. Nic więc dziwnego, że Agencja zajmowała się do tej pory tylko doradztwem i promocją Polski. Ale jeszcze przed wyborami PiS zapowiadał jej wzmocnienie. Plan reform rządu Kazimierza Marcinkiewicza pokazuje wreszcie, w jaki sposób. Po przekształceniu Agencji w "państwową osobę prawną" trafią do niej udziały SP i ARP w... specjalnych strefach. - Dzięki temu decyzje w stosunku do zagranicznych inwestorów podejmowane będą w jednym miejscu - tłumaczy Adam Pawłowicz, doradca ekonomiczny PiS, niegdyś szef poprzednika PAIiIZ - Państwowej Agencji Inwestycji Zagranicznych. - Podobnie działa CzechInvest, uznawany za najlepszą tego typu agencję w tym regionie Europy - dodaje.

Poczekamy na wyceny

Reklama
Reklama

Kiedy rozpocznie się reforma? PiS zapowiada, że stosowne zmiany prawa i analizy gotowe będą za kilka miesięcy. Doradcy partii wciąż jeszcze nie oszacowali, jaki majątek trafi ostatecznie do nowego PAIiIZ-u. Przy wycenie znaczenie będzie miał na pewno fakt, że większość udziałów Skarbu Państwa w SSE jest uprzywilejowana w ilości głosów na walnym.

Zarządcy SSE z reguły pozytywnie oceniają plany PiS. - Nowy PAIiIZ będzie może wreszcie pełnoprawnym partnerem w rozmowie z inwestorami - mówi Andrzej Ośniecki, prezes łódzkiej SSE. Szefowie stref podkreślają jednak, że struktura własnościowa spółek zarządzających strefami jest bardzo różna (w niektórych przewagę ma SP, w innych - samorządy) - dlatego też nie do końca wiadomo, czy wszystkie SSE pozytywnie przyjmą reformę.

Niepokój ARP

Swoje wątpliwości zgłasza tymczasem ARP. - Nie rozumiemy, w jaki sposób miałoby się odbyć przekazanie zarządzania nad SSE tarnobrzeską i mielecką, skoro nie ma tam odrębnych podmiotów prawnych - mówi Roma Sarzyńska, rzecznik Agencji. ARP szczególnie zależy na tej drugiej strefie, w której lokowani są poddostawcy dla zakładów lotniczych WSK-PZL w Mielcu. W tzw. dolinę lotniczą Agencja zainwestowała już 77,4 mln zł.

PiS kładzie jednak nacisk na systemową reformę. - Rola ARP musi być zdefiniowana na nowo. Teraz łączy zbyt wiele kompetencji. Niczym urząd administracji publicznej udziela pomocy firmom. A jako spółka zarządza strefami, odpowiada za restrukturyzację i tworzy konglomeraty przemysłowe - mówi A. Pawłowicz.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama