Wbrew prasowym spekulacjom, doszło jednak do spotkania władz PGNiG z przedstawicielami zarządu Gaz de France (był m.in. prezes Jean--Francois Cirelli oraz szef polskiego oddziału Bogdan Pilch). Francuski partner ma pomóc polskiej spółce zbudować na wybrzeżu Bałtyku terminal do odbioru gazu skroplonego LNG, znacznie tańszego niż sprowadzany z Rosji. Strony miały zawrzeć w tej sprawie porozumienie. Jego szczegóły poznamy być może dzisiaj na specjalnej konferencji prasowej z udziałem przedstawicieli GdF. Na razie inwestorzy odwrócili się od PGNiG. Wczoraj akcje spółki kosztowały 3,4 zł, najniżej od debiutu. Kurs PGNiG spadł wczoraj o 3,1%, po raz kolejny z rzędu. Notowaniom na pewno nie pomagają ostatnie informacje na temat gazowego monopolisty. Spółka otrzymała w ubiegłym tygodniu od Gazexportu, firmy zależnej rosyjskiego Gazpromu, prośbę o renegocjację cen dostarczanego gazu. PGNiG na razie odrzuca fcfcżądania partnera .