Reklama

Prawo krzyku popłaca

Zdarza się, że inwestor trafnie przewidzi trend notowań, ale na skutek znacznej zmienności przejściowe wahania pochłoną jego potencjalne zyski w przypadku standardowej opcji. Rozwiązaniem może być opcja "na okrzyk" (shout option), która pozwala ustalić kurs wykonania jeszcze w czasie życia tego instrumentu.

Publikacja: 08.11.2005 07:19

Istotę opcji "na okrzyk" można opisać w następujący sposób. W czasie życia opcji jej posiadacz ma prawo w dowolnej chwili zawiadomić wystawcę ("krzyknąć"), że chce ustalić aktualny kurs instrumentu bazowego jako cenę wykonania. W przypadku opcji kupna wypłata inwestora będzie różnicą między kursem instrumentu bazowego w dniu wygaśnięcia a wcześniej wybraną przez niego ceną wykonania.

Różne warianty

Zauważmy przy tym, że inwestorowi opłaca się skorzystać z prawa "krzyknięcia" tylko wtedy, gdy kurs instrumentu w czasie życia opcji będzie lepszy od ustalonego z góry pierwotnego kursu wykonania. Jeśli jednak np. w przypadku opcji kupna kurs nigdy w czasie życia opcji nie przekroczy pierwotnego kursu wykonania, gracz nie zyska nic na prawie "krzyknięcia". Kontrakt wygaśnie zatem jako zwykła opcja kupna.

Jeżeli inwestor wykorzysta prawo "krzyknięcia", jego końcowa wypłata w przypadku opcji kupna będzie równa: K - W, gdzie K to kurs instrumentu bazowego w dniu wygaśnięcia, a W to ustalony w momencie "krzyknięcia" kurs wykonania. Jeśli natomiast gracz nie skorzysta z możliwości "krzyknięcia", jego wypłata będzie taka sama jak w przypadku zwykłej opcji kupna i wyniesie albo K - S (gdzie S to ustalony pierwotnie kurs wykonania), albo 0 (gdy K będzie niższe od S). Z tego wynika, że istnieją aż trzy możliwe warianty końcowej wypłaty (patrz tabela).

Najczęściej gracz ma możliwość zmiany kursu wykonania tylko raz w ciągu życia opcji, chociaż nie jest to regułą. Im więcej razy ma takie prawo, tym droższa jest opcja (wyższa premia).

Reklama
Reklama

Dwie formy

Podobnie jak omówione w poprzednim odcinku opcje wsteczne, także instrumenty "na okrzyk" mogą występować w dwóch formach: ze zmienną (elastyczną) ceną wykonania (floating strike shout option) - ta została opisana powyżej, jak i stałą ceną wykonania (fixed strike shout option). W przypadku tego drugiego rodzaju gracz "krzycząc" w dowolnie wybranym momencie ustala nie cenę wykonania, lecz kurs instrumentu bazowego na dzień wygaśnięcia (czyli odpowiednik "K" w powyższych obliczeniach).

Poprzez połączenie różnych rodzajów opcji można uzyskać ciekawe instrumenty syntetyczne. Przykładem jest jednoczesne kupno opcji "na okrzyk" ze zmienną ceną wykonania oraz sprzedaż (wystawienie) standardowej opcji kupna opiewającej na ten sam instrument, z identyczną datą wygaśnięcia. W ten sposób premia uzyskana ze sprzedaży kontraktu częściowo zmniejsza koszty opcji "na okrzyk". Z drugiej strony ewentualna strata z wystawienia kontraktu zabiera tylko część zysków z opcji egzotycznej.

Zysk zamiast straty

Każda opcja (bez względu na to, czy standardowa, czy egzotyczna) może znajdować się w danej chwili w jednej z trzech sytuacji:

l in-the-money (ITM) - gdy bieżący kurs instrumentu bazowego jest korzystny w stosunku do kursu wykonania (w przypadku opcji kupna - gdy kurs bieżący jest wyższy od kursu wykonania)

Reklama
Reklama

- out-of-the-money (OTM) - gdy relacja obu kursów jest niekorzystna dla posiadacza opcji

- at-the-money (ATM) - gdy oba kursy są równe.

Posiadacz opcji "na okrzyk", mając prawo ustalenia w dowolnym momencie kursu wykonania, ma tym samym możliwość przekształcenia przynoszącej straty opcji OTM na zyskowną (ITM). Oczywiście, nie ma gwarancji, że tak przekształcona opcja do końca swego życia pozostanie zyskowna.

Przykładowe opcje "na okrzyk"Wyobraźmy sobie opcje kupna "na okrzyk" opiewające na WIG20. Załóżmy, że w połowie lutego br. mieliśmy do wyboru zarówno instrument ze zmienną, jak i stałą ceną wykonania (na poziomie 2200 pkt). Załóżmy, że dniem wygaśnięcia był 26 października, kiedy WIG20 zakończył sesję na wysokości 2340 pkt. Standardowa opcja kupna przyniosłaby umiarkowany zysk (340 pkt). Tymczasem posiadacz opcji "na okrzyk" miałby zdecydowanie większe możliwości zarobku. W przypadku opcji ze zmienną ceną wykonania mógł skorzystać na silnym spadku notowań w marcu i kwietniu. W tym czasie można było ustalić kurs wykonania znacznie niższy od pierwotnego. Z kolei w przypadku opcji ze stałym kursem wykonania korzystna okazałaby się zwyżka WIG20 we wrześniu ponad kurs wykonania.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama