Cigna STU, kontrolowana przez rodzinę Gudzowatych i firmy z nimi powiązane, zebrała do końca września 263 mln zł składek, co oznacza wzrost o ponad 27%. Jest on kilkakrotnie wyższy niż średnia na rynku. - Najwyższą dynamikę zanotowaliśmy w ubezpieczeniach finansowych: kredytu kupieckiego, utraty dochodu (od bezrobocia - przyp. red.), gwarancji. Dobrze rozwijał się również portfel ubezpieczeń osobowych, typowych majątkowych oraz komunikacyjnych - mówi Józef Winiarski, członek zarządu ds. finansowych.

Portfel ciągle puchnie

Zdaniem Jana Bogutyna, prezesa Cigny STU, do końca roku tempo rozwoju będzie utrzymane. - Szacujemy, że w br. powinniśmy uzyskać przynajmniej 350 mln zł przypisu składki brutto - stwierdził. Podkreślił, że jego firma stara się dywersyfikować portfel, szukając możliwości rozwoju w niszach, czego przykładem mogą być ubezpieczenia finansowe, oferowane we współpracy z bankami (przychody podwoiły się do ok. 100 mln zł). Strategia ta przynosi wymierne efekty. Mimo strat na ubezpieczeniach komunikacyjnych (OC), cały portfel charakteryzował się niską szkodowością, co pozwoliło na wypracowanie w ciągu trzech kwartałów 4,6 mln zł zysku z podstawowej działalności (technicznego). Zysk netto wyniósł 8 mln zł, wobec 2,8 mln zł rok wcześniej. - W całym 2005 roku powinniśmy wypracować ok. 12 mln zł zysku netto - powiedział Jan Bogutyn.

Będą kolejne nisze

Cigna STU chce mocniej zaistnieć w ubezpieczeniach medycznych (jej mniejszościowym akcjonariuszem jest amerykańska Cigna, potentat w tej branży). W Polsce są one ciągle w powijakach, na dodatek ubezpieczyciele muszą się mierzyć z "nieuczciwą" konkurencją firm abonamentowych w segmencie przedsiębiorstw (oprócz usług medycyny pracy, sprzedają również dostęp do specjalistów, a taki abonament nie może być wliczany w koszty). Mimo to TUiR Cigna STU udało się ubezpieczyć w 2005 roku 5 tys. osób. - Przypis składki z tych umów wyniósł ok. 3 mln zł - twierdzi Józef Winiarski. Oznacza to, że ubezpieczenia zdrowotne stanowią na razie ok. 1% portfela. Ich udział ma jednak rosnąć. Według Józefa Winiarskiego, w przyszłym roku liczba osób objętych ochroną zdrowotną ma się podwoić. Mają to umożliwić: zwiększenie liczby zespołów sprzedających takie polisy, a także poszerzenie oferty o ubezpieczenia szpitalne oraz dla małych i średnich firm. Cały portfel powinien wzrosnąć w 2006 r. o ok. 20%.