Po jednosesyjnym odbiciu w poniedziałek znów na wartości traciło euro. Przełamanie silnej bariery w strefie 1,182-1,19 zupełnie zniechęciło do kupowania wspólnej waluty i widać, że notowania będą musiały jeszcze wyraźnie spaść, aby doszło do mocniejszego odbicia. Analiza techniczna, którą kieruje się duża część inwestorów z rynku walutowego, każe spodziewać się mocniejszego ataku zwolenników euro dopiero przy 1,141 USD, gdzie mamy dołek z listopada 2003 r.
Perspektywa dalszego spadku euro powoduje presję na spadek wartości złotego. Kurs EUR/PLN od kilku dni konsoliduje się ponad przebitą niedawno barierą 4 zł. Dopóki nie spadnie poniżej niej, bardzo prawdopodobny jest spadek złotego. Jednocześnie silną barierą dla wzrostu euro jest 250-sesyjna średnia krocząca. Znajduje się ona na wysokości 4,05 zł. W związku z tym przekroczenie którejś z wymienionych barier (4 zł lub 4,05 zł) rozstrzygnie o kierunku ruchu w kolejnych dniach.
Notowania USD/PLN wyrównały w piątek tegoroczny szczyt. Wczorajsza zniżka była na tyle niewielka, że trudno przypuszczać, by ten opór zatrzymał na dłużej zwyżkę dolara.