Funkcjonowanie giełdy energii, udział banków w rozliczeniach, możliwość wyboru dostawcy energii spowodowały konieczność wykorzystania technologii teleinformatycznych tak, by bezpieczeństwo energetyczne kraju nie było zagrożone. Dzięki nowym technologiom i rozwiązaniom informatycznym możliwa jest realizacja założeń organizacyjnych rynku energii.
Rynek systemowy
Ze zmianami jest różnie. Bywa, że idą z dołu, często są inicjowane z góry. I tak było w przypadku energetyki. W latach 90. w prawie energetycznym zawarto ważne zapisy o konkurencji i wolnym handlu. I o ile regulacje prawne nie były proste, o tyle już ich realizacja z całą pewnością prosta nie jest. Uwolnić energię i stworzyć rynek. Założenia słuszne. Tylko co zrobić, by dopuścić do handlu energią firmy, które nie zajmują się ani produkcją, ani przesyłem energii? Jak zapewnić dotychczasowym podmiotom - 33 za-kładom energetycznym, 19 elektrowniom systemowym i wielu innym - funkcjonowanie na konkurencyjnym rynku? Co zrobić, by koszty transformacji olbrzyma nie spadły na maleńkich odbiorców?
Podpatrywanie rozwiązań zachodnich spowodowało powstanie giełdy energii oraz rynku bilansującego. Energię elektryczną można więc kupić bezpośrednio od kontrahenta (kontrakty dwustronne), na giełdzie lub uzupełnić jej braki (albo pozbyć się nadmiaru) nawet niemal w ostatniej chwili na rynku bilansującym. Takie operacje są możliwe tylko, gdy działa system informatyczny, który umożliwia pełną i bieżącą informację o zawartych kontraktach i wielkości dostępnej jeszcze energii. Polska energetyka infrastruktury do współpracy nie posiadała. System trzeba było stworzyć od podstaw. W warunkach funkcjonowania monopolu, dyspozytorom w Krajowej Dyspozycji Mocy wystarczało telefoniczne potwierdzenie. Teraz już tak nie jest. Dzięki uruchomieniu giełdy energii oraz dokonywaniu transakcji z wykorzystaniem instytucji finansowych, jednym z istotnych elementów w energetyce stał się czas - rozliczenia, zamiast miesięcznych, następują w cyklach dobowo-godzinowych. W dodatku zakłady energetyczne i elektrownie konsolidują się, powstają spółki obrotu energią, wielcy odbiorcy mogą uczestniczyć w rynku bilansującym. Zmiany te powodują lawinowy przyrost danych do przetworzenia. Jest ich tak wiele, że człowiek nie jest w stanie ich zgromadzić, przetworzyć, szybko wykorzystać.
Kto tworzy systemy?