Indeks dużych spółek rozpoczął wczorajszą sesję jednoprocentowym wzrostem. Dobre nastroje były przede wszystkim efektem czwartkowego silnego wzrostu (+2,2%), który przyniósł wybicie indeksu WIG20 z ponaddwutygodniowej konsolidacji w okolicy 2450 pkt.
Dodatkowo popyt dostał silne wsparcie ze strony zwyżkującego w czwartek Wall Street, piątkowej zwyżki Nikkei, czy też początkowych silnych wzrostów niemieckiego DAX-a. Nie bez znaczenia były też rosnące ceny miedzi, co generowało dodatkowy popyt na KGHM. Po wysokim otwarciu WIG20 zabrakło jednak popytu skłonnego pchać rynek wyżej. W miarę upływu czasu WIG20 zamiast rosnąć, powoli się osuwał. Ostatecznie zakończył dzień punkt poniżej czwartkowego zamknięcia (2500,37 pkt).
O minusowym zamknięciu wczorajszej sesji niewątpliwie przesądziła wyprzedaż, jaka dotknęła w końcówce sesji DAX. Niemiecka giełda zareagowała tak gwałtownie na słowa prezesa Europejskiego Banku Centralnego. Jean-Claude Trichet powiedział, że jest gotowy podnieść stopy procentowe, w celu przeciwdziałania rosnącej inflacji. Tym samym wyraźnie dał do zrozumienia, że 2,5-letni okres niskich stóp procentowych w Eurolandzie właśnie odchodzi do lamusa.
Jednak wczorajsze słabe zachowanie polskiego rynku, które trwało od początku, miało raczej inne podłoże. Być może była to pochodna informacji, że zagraniczni gracze ograniczyli w listopadzie swoje pozycje w Polsce do poziomu najniższego od czerwca 2004 roku z powodu niestabilnej sytuacji politycznej i niepewności odnośnie do polityki gospodarczej nowego polskiego rządu. Być może też rynek po prostu obawiał się konsekwencji testu tegorocznych maksimów.
Na wykresie dziennym WIG20 została wyrysowana czarna świeca, która z czwartkową białą świecą, tworzy formację spotkania. Jest to układ odwracający trend wzrostowy. Żeby jednak móc prognozować spadki, konieczne jest potwierdzenie tejże formacji przez zniżkę w poniedziałek. Wówczas można liczyć na ruch w kierunku 2381 pkt. Brak potwierdzenia tejże formacji zostawi otwarte drzwi do testu październikowych maksimów (2573,41 pkt.).