Zgodnie z założeniami reformy unijnego rynku cukru, do 2009 roku jego cena w hurcie ma spaść o 36% - z obecnych 635 euro do 406 euro za tonę. Choć to odległa perspektywa, producenci słodyczy zacierają ręce. - Zużywamy około 6-7 tys. ton cukru rocznie. To duży wydatek. Dla nas spadek cen cukru jest korzystny - mówi Dariusz Orłowski, prezes krakowskiej spółki Wawel. - Niższe koszty zakupu surowców u producentów spowodują spadek cen wyrobów. To powinno zwiększyć popyt na słodycze i obroty firm - dodaje.

Podobnego zdania jest Marek Moczulski, prezes raciborskiego Mieszka, który rocznie zużywa kilka tysięcy ton cukru. - Zapowiadany spadek cen to dla nas dobra wiadomość. Obecnie trudno jednak przewidzieć, o ile mogą obniżyć się ceny produktów na półkach - mówi prezes Moczulski. Przypomnijmy, że po wejściu Polski do Unii Europejskiej zakłady produkcyjne znacząco odczuły wzrost kosztów zakupu surowców. - Cena cukru w pewnym momencie wzrosła nawet o około 100%. Podwyższyliśmy ceny, ale w znacznie mniejszym stopniu. Nie przerzuciliśmy tego w pełni na konsumentów - tłumaczy prezes Mieszka.

Przedstawiciele Wawelu i Mieszka przyznają, że ich spółki pracują "pełną parą", ponieważ w końcówce roku ze względu na święta wzrasta konsumpcja słodyczy. - Wyniki będą dobre - mówi prezes Orłowski. - Jesteśmy optymistycznie nastawieni co do naszych rezultatów - dodaje prezes Moczulski.