1 grudnia to tzw. dzień dywidendy uzupełniającej w Mostostalu Płock. Inwestorzy, którzy tego dnia będą właścicielami akcji firmy budowlanej, otrzymają, już drugą w tym roku, dywidendę. Tym razem chodzi o 7,5 zł na walor, czyli - po odjęciu ułamka zabieranego przez fiskusa - 6,07 zł. Pieniądze mają trafić na konta akcjonariuszy 16 grudnia.
W dół o 7,5 zł - teoretycznie
W związku z tym, że właścicielem akcji jest się dopiero po trzech dniach od transakcji zakupu (ze względu na stosowany przez KDPW termin rozliczenia T+3), aby otrzymać dywidendę z Mostostalu Płock, należało kupić walory firmy nie później niż na wczorajszej sesji. Dzisiaj zakupione akcje nie dają już prawa do otrzymania ekstrawypłaty (nie dotyczy to transakcji pakietowych, w przypadku których termin rozliczenia można ustalić na T+1). W związku z tym na dzisiejszej sesji akcje Mostostalu Płock powinny tanieć. Przy czym przeceny nie należy odbierać jako zły sygnał, a jedynie jako racjonalne zachowanie rynku. Teoretycznie bezwzględny spadek kursu - przy założeniu, że nie pojawią się inne czynniki - powinien wynieść 7,5 zł (lub nieco ponad 6 zł, jeśli przyjmiemy wartość dywidendy netto).
Zjeść czy mieć ciastko?
Do inwestorów należał wybór, czy wolą otrzymać dywidendę w połowie grudnia czy sprzedać wcześniej. Wczorajszy nieznaczny spadek kursu (o 2,6%, do 26,4 zł) sugeruje, że gracze giełdowi częściej wybierali ten drugi wariant. Dlaczego? Może mieć to związek z zachowaniem kursu Mostostalu Płock w przypadku pierwszej tegorocznej dywidendy w czerwcu. Wówczas w ciągu kilku sesji akcje straciły znacznie więcej niż wynosiła wypłata przypadająca na akcję.