Na otwarciu wczorajszej sesji cena akcji łódzkiej spółki wyniosła 1,26 zł. To oznaczało wzrost o prawie 19% w stosunku do kursu odniesienia, który uwzględniał "odjęcie" praw poboru. Kupowane wczoraj papiery nie uprawniają już ich właścicieli do objęcia nowych akcji przeznaczonych dla akcjonariuszy firmy. Z drugiej strony, czwartkowe otwarcie było prawie o 22% niższe od środowego zamknięcia.
Kto w ostatniej chwili, czyli na końcu sesji w środę, kupił jedną akcję za 1,61 zł, będzie mieć możliwość objęcia jednego nowego waloru za 0,5 zł. W efekcie na dwa papiery wyda w sumie 2,11 zł. Gdyby wycena przedsiębiorstwa nie zmieniła się i kurs w dalszym ciągu oscylował na poziomie 1,26 zł, giełdowy gracz miałby portfel o rynkowej wartości 2,52 zł. A to oznacza, że zyskiwałby ponad 19%.
Oczywiście, nikt nie jest w stanie przewidzieć, jak notowania odzieżowej firmy będą się zachowywać w przyszłości. Wpływ będzie mieć na to m.in. przebieg negocjacji z W.Krukiem w sprawie odkupienia DCG - spółki, do której należą sklepy z odzieżą Deni Cler. - W najbliższych dniach spodziewamy się wstępnej odpowiedzi na - również wstępną - ofertę, którą przesłaliśmy Krukowi w poniedziałek - mówi Mikołaj Habit, wiceprezes Próchnika. Jak wynika z naszych informacji, sprawą zajęła się już rada nadzorcza W.Kruka.
Próchnik 29 listopada złożył w KPWiG prospekt dotyczący emisji nowych akcji, ze sprzedaży których pochodzić mają pieniądze na przejęcia. Zgodnie z nową ustawą o ofercie publicznej, KPWiG ma 10 dni roboczych na decyzję w sprawie zatwierdzenia dokumentu. Jej decyzja powinna więc być znana do 13 grudnia, chyba że Komisja zażyczy sobie wyjaśnień bądź uzupełnienia materiałów. Wtedy bieg terminu rozpoczyna się od nowa.
Jeśli prospekt szybko zostanie zatwierdzony, publiczna oferta ruszy zaraz potem. - Chcielibyśmy, by przydział akcji nastąpił na początku stycznia - informuje M. Habit. A kiedy na parkiecie pojawią się prawa poboru? - Mamy nadzieję, że w połowie grudnia - odpowiada.