- Mamy niepokojące wiadomości, że NFZ proponuje na przyszły rok kontrakty o niższych niż tegoroczne wartościach. Niektóre z naszych szpitali otrzymały propozycje mniejsze nawet o 20%, choć są i takie, które otrzymały wyższe oferty - mówi Piotr Gerber, prezes EMC Instytutu Medycznego. Spółka ma cztery szpitale na Dolnym Śląsku i Opolszczyźnie. Jak wyjaśnił prezes, trudno dokładnie stwierdzić, czy i o ile niższe będą ostatecznie kontrakty z funduszem, gdyż negocjacje w tej sprawie trwają. P. Gerber zapewnia, że ewentualne niższe wpływy z umów z NFZ nie wpłyną decydująco na wyniki spółki. - Oszczędności zostały przerzucone na pacjentów. My mamy zdywersyfikowaną strukturę przychodów. Możemy poszukiwać innych źródeł przychodów - mówi. Dodaje, że przed zakończeniem negocjacji trudno dokładnie ocenić, jaki będzie wpływ kontraktowania NFZ na przychody spółki.
Po trzech kwartałach tego roku przychody grupy wyniosły ok. 22,1 mln zł. W całym 2005 r., zdaniem prezesa, mo-gą przekroczyć prognozowane 26 mln zł.
Lepsze oferty na Pomorzu?
Wysokość kontraktu negocjuje nadal również pomorski Swissmed, który ma jeden szpital w Gdańsku. - Mogę powiedzieć, że akurat w naszym przypadku złożona przez NFZ oferta jest wyższa niż tegoroczna - mówi Roman Walasiński, prezes spółki. - Generalnie jednak uważam, że kontrakty proponowane prywatnym szpitalom są zdecydowanie zbyt niskie, zwłaszcza że oferujemy niższe ceny za usługi niż publiczne szpitale - dodaje R. Walasiński.
We wrześniu tego roku Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie unieważnił postępowanie kontraktowe Swissmedu na bieżący rok na leczenie szpitalne. Na polecenie Jerzego Millera, prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia, rozpoczęła się kontrola w gdańskim oddziale NFZ. Swissmed zarzucił urzędnikom uniemożliwianie zawarcia wyższej umowy i faworyzowanie publicznych szpitali.