Spółka deklaruje, że dzięki modernizacji linii do wytwarzania kaprolaktamu będzie mogła eksportować surowiec w postaci płatkowanej na najbardziej wymagające rynki świata. Już teraz Puławy z powodzeniem sprzedają kaprolaktam w takiej formie na Dalekim Wschodzie. Dotychczas jednak tylko 70% produkcji miało formę płatkowaną.

- Nie oznacza to jednak, że spółka zaprzestanie produkcji kaprolaktamu płynnego - mówi prezes Zygmunt Kwiatkowski. Dodał, że dopóki firma będzie miała dobrych odbiorców płynnego surowca, będzie go wytwarzać. - Inwestycje pozwolą nam jednak uelastycznić produkcję i zapewnią większe możliwości wyboru rynku zbytu - powiedział.

Pieniądze na modernizację pochodzą z październikowej emisji akcji. Spółka zebrała wówczas prawie 300 mln zł.

Puławy to jeden z dwóch producentów kaprolaktamu w Polsce. Zdolności produkcyjne spółki to 65 tys. ton rocznie. Oznacza to ok. 2% światowego i ok. 4% europejskiego rynku kaprolaktamu.

Wczoraj kurs Puław wyniósł 56 zł, czyli tyle samo, ile w poniedziałek.