W.Kruk uznał wstępną ofertę przejęcia DCG za niesatysfakcjonującą. Co w niej było, nie wiadomo. Do 9 grudnia poznańska spółka wyznaczyła Próchnikowi termin na złożenie wiążącej propozycji. - Ale w porozumieniu z Krukiem ustaliliśmy, że możemy to zrobić do poniedziałku włącznie - informuje nas Mikołaj Habit, wiceprezes Próchnika. - Analizujemy dokumenty Deni Cler. Jest tego trochę i potrzebujemy czasu. Musimy się zastanowić, rozważyć ewentualne zagrożenia, by w razie sfinalizowania transakcji uniknąć dodatkowych kosztów - tłumaczy.
Oferta w obróbce
M. Habit informuje, że na razie nie ma decyzji, czy wiążąca oferta w ogóle zostanie złożona. Z naszych ustaleń wynika, że szanse na to są duże. Łódzka firma nie zaproponuje jednak Krukowi istotnie lepszych warunków niż wstępne. Jeśli podwyższy cenę, to raczej symbolicznie, a na dodatek będzie zabiegać o rozłożenie płatności na raty. Dlaczego? Bo inaczej ocenia sytuację DCG niż jej właściciel, akcentujący dobre wyniki i perspektywy. Na przykład, niepokoi się o zobowiązania spółki poręczane przez Kruka. Ponadto Próchnik nie chce się znaleźć w sytuacji, kiedy po przejęciu Deni Cler zabraknie mu środków na prowadzenie i rozwój działalności operacyjnej. Z planowanej na grudzień publicznej oferty łódzka firma chce pozyskać około 22 mln zł. Z tego 2,5 mln zł wyda na przejęcie Pabii Fashion. Zapowiadała już także dokapitalizowanie tego przedsiębiorstwa. W grę wchodzi najprawdopodobniej zastrzyk w wysokości około 3 mln zł. To znaczy, że do dyspozycji pozostanie Próchnikowi około 16,5 mln zł. Przy czym spółka nie chce wydawać wszystkich pieniędzy na przejęcia, ale zamierza zostawić sobie trochę z myślą o wsparciu Deni Cler i rozwoju działalności operacyjnej. To też wskazuje, że zaoferowanie za DCG więcej niż 15 mln zł jest mało prawdopodobne. Zapewne tej kwoty nie przekraczała też górna granica wstęp-
nie zaproponowanych widełek. Przedstawiciele Próchnika nie chcą się odnosić do naszych informacji i obliczeń, zasłaniając się poufnością negocjacji z W.Krukiem. Co będzie, jeśli spółce nie uda się przejąć Deni Cler, bo zrezygnuje ze złożenia oferty lub nie zostanie ona zaakceptowana? Wtedy, jak twierdzą reprezentanci spółki, mocniej będzie rozbudowywać własną oraz należącą do Pabii Fashion sieć dystrybucji.
Sukces oferty zapewniony