Przez ostatni miesiąc euro potaniało względem złotego o 5,4%. Zniżka zaczęła się po kolejnej próbie przebicia rocznej średniej. W dwóch wcześniejszych przypadkach, gdy notowania odbijały się od niej, wspólna waluta traciła 6,6% oraz 7,1%. Jeśli teraz spadek będzie miał podobną siłę, to jego zatrzymania można oczekiwać w okolicach 3,76 zł.
Największy spadek w tym roku dotknął USD/PLN. Amerykańska waluta spadła o 2,4%, do 3,192 zł. Przyczyny trzeba upatrywać przede wszystkim w wyprzedaży dolara na świecie. Poprawiły się też nastroje w odniesieniu do węgierskiego forinta, który zyskał wczoraj 2,2% wobec dolara. W obecnym kwartale jest jednak wciąż 2% pod kreską, podczas gdy złoty zyskał do dolara 2%. Z technicznego punktu widzenia wczorajszy spadek USD/PLN można wiązać z przełamaniem 61,8-proc. zniesienia dwumiesięcznej zwyżki, trwającej od początków września.
Wybicie EUR/USD z miesięcznej konsolidacji znacząco redukuje szanse na kontynuację przez dolara dobrej passy. Notowania wróciły ponad przełamane ponad miesiąc temu wsparcie w strefie 1,182-1,19, co anuluje wygenerowany wtedy silny sygnał sprzedaży euro.