"My chcemy wdrażać nasz program, z którym szliśmy do wyborów. [...] Jeśli będą uchwalane ustawy, które będą ten program wdrażały, to wtedy nie ma problemu, wtedy możemy pracować i zmieniać Polskę, modernizować Polskę, przez te cztery lata" - powiedział Marcinkiewicz we wtorkowym wywiadzie dla "Sygnałów Dnia" w radiowej Jedynce.
"Ale jeśli się okaże, że jakieś polityczne zawieruchy doprowadzą do tego, że rząd nie będzie miał poparcia w parlamencie, że te ważne ustawy - że ustawa o urzędzie antykorupcyjnym, że ustawa o działalności gospodarczej, ustawa likwidująca różne instytucje - że te ustawy nie będą mogły uzyskać większości w parlamencie, to wówczas niestety, ale trzeba będzie przeprowadzić nowe wybory" - powiedział także premier.
Jego zdaniem, mogłyby się one odbyć np. w maju, razem z wyborami samorządowymi.
Zapowiedział, że w tym tygodniu otrzyma "ostateczną, urzędową opinię" w sprawie możliwości przesunięcia terminu wyborów lokalnych z jesieni na wiosnę.
Według Platformy Obywatelskiej (PO), konstytucyjny zapis o czteroletniej kadencji samorządów lokalnych uniemożliwia skrócenie ich kadencji do wiosny.