Reklama

Drobni też mogą wyciskać

Dziś po raz ostatni można handlować akcjami kieleckiej Poligrafii. Czy jest to również ostatnia okazja dla drobnych inwestorów, aby na własne żądanie dać się "wycisnąć" strategicznemu akcjonariuszowi drukarni?

Publikacja: 14.12.2005 07:04

Jutro za sprawą nowego właściciela - amerykańskiego koncernu RR Donnelley - Poligrafia zniknie z GPW.

Wyższa średnia

Od kilku dni notowania firmy spadają. Przez większą część ubiegłego tygodnia za papiery płacono po ok. 40 zł. W piątek staniały o 5%, w poniedziałek o kolejne 3%. Wczoraj - 2,74%, do 35,5 zł.

Kilka tygodni wcześniej kurs spółki osiągnął niebotyczny poziom. Inwestorzy, którzy nie odpowiedzieli na dwa wezwania ogłoszone przedtem przez RR Donnelley, aktywnie handlowali akcjami, dźwigając kurs powyżej 100 zł. Ta zwyżka nie jest bez znaczenia.

Poligrafia jest pierwszą firmą wycofywaną z giełdy, od kiedy w życie weszły trzy nowe ustawy regulujące rynek kapitałowy. Po raz pierwszy inwestorzy mogą skorzystać z prawa tzw. odwrotnego przymusowego wykupu. Ustawa o ofercie publicznej daje giełdowemu inwestorowi prawo zwrócenia się do posiadacza przynajmniej 90% akcji z żądaniem, aby odkupił od niego papiery. Warunek jest jeden: spółka musi być publiczna.

Reklama
Reklama

Nowe prawo

Obecnie definicja firmy publicznej mówi, że przynajmniej jedna jej akcja musi być zdematerializowana. Poligrafia dziś ciągle jest więc firmą publiczną. Jej papiery przestaną mieć formę zdematerializowaną 20 grudnia.

- Ustawa o ofercie publicznej mówi, że tak długo, jak długo spółka jest publiczna, akcjonariusz mniejszościowy ma prawo skorzystać z tzw. odwrotnego przymusowego wykupu. Oznacza to, że może - także ostatniego dnia notowań - wystąpić do akcjonariusza posiadającego przynajmniej 90% ogólnej liczby głosów na WZA z żądaniem wykupu - twierdzi Mateusz Rodzynkiewicz, radca prawny w krakowskiej kancelarii Oleś & Rodzynkiewicz.

- Zgodnie z obowiązującymi w Polsce przepisami, decydująca jest data doręczenia pisma zawierającego żądanie w taki sposób, aby akcjonariusz większościowy mógł się z nim zapoznać. W przypadku firm zagranicznych może to być utrudnione, chyba że mają w naszym kraju pełnomocnika dla doręczeń - dodał.

Wyższa cena

Cena, której drobni akcjonariusze mogą żądać w ramach odwrotnego przymusowego wykupu, może okazać się wyższa niż oferta RR Donnelley w dwóch wezwaniach (32,67 zł za akcję).

Reklama
Reklama

- Duży akcjonariusz ma obowiązek odkupić papiery za cenę nie niższą, niż wynikająca z regulacji dotyczących ceny w wezwaniu. Nie znaczy to jednak, że punktem odniesienia jest zawsze cena z ostatniego wezwania, gdyż późniejszy wzrost kursu uwzględnia się przy obliczaniu średniej służącej ustaleniu ceny w tzw. odwrotnym przymusowym wykupie - twierdzi M. Rodzynkiewicz.

Cytowany przez niego art. 79 ustawy o ofercie publicznej mówi m.in., że cena nie może być niższa niż średnia z ostatnich 6 miesięcy ani też mniejsza niż średnia 3-miesięczna.

Według naszych obliczeń, średnia arytmetyczna kursów zamknięcia Poligrafii wynosi: 45,53 zł (średnia 3-miesięczna liczona od 13 września do 12 grudnia), bądź 40,1 zł (średnia z 6 miesięcy). Warto zaznaczyć jednak, że te szacunki nie odzwierciedlają dokładnie cen, o których zapłatę mogą ubiegać się inwestorzy. Przepisy definiują bowiem średnią notowań jako średnią arytmetyczną ze średnich dziennych cen ważonych wolumenem obrotu.

RR Donnelley nie odpowiedział na nasze pytanie, czy otrzymał żądania odkupienia akcji od drobnych graczy.

Kiedy Poligrafia przestanie być firmą publiczną, mali inwestorzy nie będą mogli już skorzystać z nowych przepisów o odwrotnym wykupie. Wręcz przeciwnie, RR Donnelley będzie mógł wycisnąć ich i odkupić papiery tak, jak na to pozwala kodeks spółek. Przepisy mówią m.in., że cenę akcji ustala biegły wybrany przez walne zgromadzenie.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama