Reklama

Armatura: nie nadążamy ze zleceniami

Krakowska Armatura twierdzi, że notuje w ostatnich miesiącach tak duży popyt na swoje wyroby, że nie może mu sprostać. Spodziewa się, że tegoroczne przychody wzrosną do 105 mln zł, a zysk netto przekroczy 2 mln zł. To wciąż za mało, aby już poważnie myśleć o wejściu na GPW.

Publikacja: 15.12.2005 06:40

- 2005 rok jest przełomowy dla Armatury Kraków - mówi Konrad Hernik, prezes przedsiębiorstwa. Rok, podobnie jak cała branża, spółka rozpoczęła od znaczącego spadku obrotów. Remedium było wprowadzenie w połowie roku ponad 50 nowych modeli baterii oraz intensywna kampania marketingowa. Popyt nakręcił ponadto zbliżający się koniec tzw. ulgi remontowej. W ostatnich miesiącach sprzedaż Armatury sięga poziomów nie notowanych od lat. - W II półroczu przychody będą prawie o 50% wyższe niż w analogicznym okresie 2004 roku. Wzrósł nasz udział w krajowym rynku z około 33% do ponad 35%. Eksport stanowi coraz większą część sprzedaży. W 2005 roku wzrośnie z 12% do około 16% - chwali się prezes. Mówiąc o "porażkach" wypowiada się w podobnym tonie: - Mimo wykorzystania mocy produkcyjnych w 100% oraz pracy niekiedy w systemie 24-godzinnym nie nadążamy z realizacją wszystkich zamówień.

Rośnie sprzedaż,

zyski jeszcze nie

W całorocznym ujęciu wzrost przychodów nie będzie już tak imponujący. Zarząd Armatury Kraków spodziewa się, że przychody w 2005 roku sięgną około 105 mln zł, w porównaniu ze 101,3 mln zł w 2004 roku. - Zysk netto powinien przekroczyć 2 mln zł, co jednak będzie nieco gorszym rezultatem od ubiegłorocznego. Jest to związane m.in. z większymi kosztami obsługi zadłużenia oraz innymi, o charakterze niewydatkowym - mówi prezes. Chodzi m.in. o koszty amortyzacji w związku z realizowaną od kilku lat budową nowego zakładu. Spółka chce do niego przenieść całą produkcję. Liczy, że upora się z tym w I kwartale przyszłego roku. Łącznie inwestycja pochłonęła około 40 mln zł, z czego ok. 20 mln zł wydano w 2005 roku. W 2006 roku zarząd oczekuje wzrostu zysku netto do blisko 3 mln zł przy sprzedaży przekraczającej 110 mln zł.

GPW?

Reklama
Reklama

Tak, ale bez pośpiechu

Do momentu przeniesienia produkcji zarząd nie planuje kolejnych znaczących inwestycji. Poprzednie kierownictwo chciało wprowadzić Armaturę na giełdę. Co o takim kroku sądzą obecni menedżerowie? - Nie wykluczamy wejścia na giełdę w przyszłości. Musimy się jednak do tego lepiej przygotować, czyli m.in. popracować nad rentownością. Oczywiście, decyzja o wprowadzeniu spółki na GPW należy do akcjonariuszy, jednak nie sądzę, żeby zapadła wcześniej niż w 2007 roku - mówi K. Hernik. Większościowy pakiet Armatury Kraków jest własnością PZU Życie.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama