Zdaniem AKJ ML, Pekaes powinien - przez rozwój organiczny i akwizycje - zwiększyć skalę działalności albo dokonać dekapitalizacji. Wysokie kapitały (ok. 400 mln zł) powodują bowiem, że stopa zwrotu jest poniżej kosztu kapitału. Wycena spółki opiera się obecnie na aktywach pozaoperacyjnych. - Zamrożony jest olbrzymi majątek. Kapitał powinien pracować, tworząc wartość dla akcjonariuszy - mówi Paweł Borys. Część spółek holdingu przejdzie konsolidację. Zaplecze serwisowe zostanie albo sprzedane, albo ukierunkowane na działalność komercyjną. Nie ma mowy o prostej wyprzedaży majątku. Na najatrakcyjniejszych działkach będą prowadzone projekty deweloperskie, które podniosą wartość nieruchomości.
Rentowniejszy segment
Rynek nisko wycenia spółkę z uwagi na słabe wyniki finansowe (przychody po trzech kwartałach spadły o 15% w porównaniu z zeszłym rokiem). Pekaes jest obecnie liderem w sektorze najprostszej obsługi logistycznej: transportu i spedycji. Wśród przewoźników jest duża konkurencja, wynikająca z łatwości uruchomienia biznesu. Duża liczba spedytorów powoduje, że stawki przewozowe spadają. Bolączką są też wysokie ceny paliw i opłat drogowych.
Docelowo Pekaes ma więc położyć nacisk na kompleksową działalność logistyczną, która jest bardziej rentowna. Spółka może liczyć na wieloletnie kontrakty, które - jeśli klient jest zadowolony - konkurencji trudno jest odebrać. Pekaes będzie rozwijać usługi dodatkowe. Są to np. magazynowanie, zarządzanie projektem, consulting czy comanufacturing (świadczenie części usług producenckich). Działalność w tym segmencie logistyki wymaga zaawansowania technologicznego. Pekaes będzie inwestować w nowoczesne rozwiązania IT, kadrę zarządzającą i konsultantów. - Kompetencje ludzkie będą przewagą spółki - zapowiada dyrektor Borys. Wczoraj kurs Pekaesu wzrósł o 4,52%, do 8,1 zł.