- Wyniki w 2005 r. będą lepsze od zeszłorocznych - zapowiada prezes Wiesław Judycki. Rok temu firma wypracowała 17 mln zł przychodów i 6,3 mln zł straty netto. W tym roku, narastająco po trzech kwartałach, jest to odpowiednio 7,3 mln zł i prawie 1,8 mln zł straty.
Ostatnio spółka zawarła z ING Lease dziesięcioletnią umowę leasingową. Sprzedała ING swój zakład produkcyjny w Kwidzynie. Dalej jednak będzie z niego korzystać. Księgowa wartość nieruchomości wynosi 3,4 mln zł. Kompap sprzedał ją za 5,6 mln zł. Z tej kwoty spółka będzie miała jednak do dyspozycji tylko 2,5 mln zł. M.in. 1 mln zł przeznaczono na spłatę kredytu w BRE Banku. Wczoraj firma poinformowała o uregulowaniu należności. - Koszty obsługi tej umowy kredytowej były w ostatnich latach bardzo wysokie. Dochodziły do 100 tys. zł rocznie - podkreśla prezes Judycki. - Dzięki spłacie kredytu, zmniejszymy koszty finansowe o ok. 50% w skali miesiąca - dodaje.
Jeszcze w połowie roku spółka zapowiadała rychłą sprzedaż swoich budynków w Szczecinie. Do dziś do tego nie doszło. - Wciąż szukamy możliwości wykorzystania tych nieruchomości - zapewnia prezes Judycki.
Na wczorajszej sesji kurs akcji Kompapu wzrósł o 3,8%, do 3,87 zł.