Choć w przyszłym tygodniu rozpoczną się negocjacje z włoskim UniCredito w sprawie fuzji Pekao i BPH, to resort skarbu nadal chce, by Włosi sprzedali papiery BPH. - Domagam się sprzedaży akcji, ale nie będę sugerować rozwiązań podmiotowych - powiedział w piątek Andrzej Mikosz, minister skarbu. Według niego, polskie państwo, będąc moderatorem procesów gospodarczych, ma prawo nie dopuścić do fuzji dużych banków, tym bardziej że podobne przypadki miały miejsce w Chorwacji i Wielkiej Brytanii. Minister Mikosz zapowiedział, że do końca marca 2006 r. pojawią się rozwiązania prawne dotyczące utworzenia narodowej grupy kapitałowej. - Będzie to spółka giełdowa, ale na pewno bez inwestora branżowego - stwierdził A. Mikosz. W jej skład mogą wejść nie tylko BGK i Bank Pocztowy, co proponował jego poprzednik. - Jeśli chodzi o podmioty finansowe, które mają swoje centrum decyzyjne w Polsce, to jest kilka innych możliwości - powiedział szef MSP. - Nie wiem też, czy PZU będzie częścią tej instytucji, choć chcę, by było polską instytucją finansową - dodał. Według A. Mikosza, w ciągu pierwszego kwartału 2006 r. można spodziewać się ostatecznej koncepcji prywatyzacji warszawskiej giełdy. Ewentualna prywatyzacja GPW będzie na pewno rozważana pod kątem możliwości jej rozwoju, także przez ewentualne akwizycje - powiedział. Minister wykluczył jednak możliwość sprzedaży akcji GPW innej giełdzie. - W tej chwili nie widzę inwestora, który byłby w stanie cokolwiek zrobić dla rozwoju GPW - stwierdził. A. Mikosz poinformował, że będzie rozmawiać z zarządami PGNiG i Grupy Lotos o zwiększeniu dywidendy z zysku za 2005 rok. Duże oczekiwania są także w stosunku do PKO BP.