Minister poinformował, że operator ukraiński zawiadomił stronę polską o zmniejszeniu ciśnienia na przejściu w Drozdowiczach. "W związku z tym uruchomiono inne przepływy oraz zapasy z magazynów gazu" - głosi komunikat.
Natomiast Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo SA (PGNiG) poinformowało w odrębnym komunikacie o spadku ciśnienia na granicy polsko-ukraińskiej w Drozdowiczach.
"Oznacza to zmniejszenie dostaw gazu z kierunku ukraińskiego. Jest to efekt decyzji rosyjskiej firmy Gazprom o ograniczeniu dostawy gazu rosyjskiego dla Ukrainy. Ograniczenie to stanowi 14% całości zużywanego w Polsce gazu" - podało PGNiG.
"W związku z zaistniałą sytuacją w celu pokrycia występującego niedoboru gazu z importu, PGNiG rozpocznie zwiększanie poboru z podziemnych magazynów gazu. Równolegle PGNiG podjął działania mające na celu przeniesienie niedostarczanej części dostaw gazu z punktu na granicy z Ukrainą do punktów na granicy z Białorusią" - czytamy dalej.
1 stycznia 2006 roku strona rosyjska przystąpiła do wyłączania przesyłu gazu na Ukrainę po tym, jak Ukraińcy odrzucili poprawioną ofertę prezydent Rosji Władimira Pupina, by nowy cennik wprowadzić od drugiego kwartału tego roku zamiast od początku roku. Gazprom chce podnieść cenę gazu dla Ukrainy ponad czterokrotnie - do 230 USD za 1 tys. m. sześc. (ISB)