Indeks produkcji przemysłowej wzrósł do 53,6 pkt z 52,8 w listopadzie - poinformowała wczoraj firma analityczna NTC Research. Każdy odczyt tego wskaźnika powyżej 50 pkt oznacza rozwój badanej dziedziny. Liczba Niemców nie mających pracy spadła w minionym miesiącu o 110 tys., najbardziej od połączenia obu państw niemieckich w październiku 1990 r.
- To jest bardzo mocny początek nowego roku. Zwłaszcza, że zmienia się struktura tego ożywienia. W coraz większym stopniu zaczyna o nim decydować rynek wewnętrzny i wreszcie poprawia się sytuacja na rynkach pracy - uważa Ian Stewart, główny strateg europejskiej gospodarki w londyńskim biurze Merrill Lynch.
Zakłady przemysłowe strefy euro w grudniu zwiększyły zatrudnienie po raz pierwszy od maja 2001 r., a zamówienia i produkcja wzrosły w tempie najszybszym od lipca 2004 r. Wartość ogólnego indeksu dla tej branży okazała się w grudniu największa od sierpnia 2004 r.
W Niemczech, największej europejskiej gospodarce, bezrobocie spadło o ponad 10 razy bardziej niż prognozowali ekonomiści. Niewątpliwie przyczyniła się do tego stosunkowo łagodna zima, co pozwoliło na zwiększenie zatrudnienia w budownictwie. Stopa bezrobocia po uwzględnieniu czynników sezonowości spadła do 11,2 z 11,4%. We Francji tempo wzrostu gospodarczego wyniosło w III kw. 0,7%, najwięcej od prawie roku.
Po opublikowaniu tych raportów wzrosły wczoraj kursy europejskich akcji i umocnił się kurs euro. Staniały natomiast obligacje. Indeks Dow Jones Stoxx 50 zwyżkował do poziomu najwyższego od maja 2002 r. Rentowność 10-letnich niemieckich obligacji skarbowych wzrosła o 3 punkty bazowe, do 3,35%. Kurs euro, który w ciągu roku spadł o 11%, wczoraj zyskał w stosunku do dolara i za wspólną walutę po południu płacono 1,1875 USD w porównaniu z 1,1820 USD na poniedziałkowym zamknięciu.