- Ostatnio ceny amoniaku na światowych rynkach spadły, gaz natomiast drożeje - mówi Marcin Buczkowski, członek zarządu spółki. I dodaje, że w tej sytuacji Puławy mogą się zdecydować na zastępowanie jednego surowca drugim. - Obecnie przerabiamy amoniak pochodzenia rosyjskiego. Tamta strona jest gotowa w każdej chwili zwiększyć ilość dostarczanego surowca - twierdzi.
Atrakcyjność wzrośnie
Jego zdaniem, zakup amoniaku jest korzystny już teraz, jednak atrakcyjność tego surowca jeszcze wzrośnie. Buczkowski przyznał jednocześnie, że amoniakiem nie można w całości zastąpić gazu. Jest to istotne np. dla zabezpieczenia ciągłości produkcji i efektywnego wykorzystania instalacji. Ostatnio, w wyniku konfliktu na linii Rosja-Ukraina, zmniejszone zostały dostawy gazu rosyjskiego m.in. do Polski. W efekcie PGNiG ograniczył chwilowo ilość dostarczanego do Puław gazu.
Czas na bazę
Puławy prowadzą ze stroną rosyjską rozmowy na temat możliwości budowy bazy magazynowo-przeładunkowej na terenie zakładów, która umożliwiłaby zakup większej ilości amoniaku. - W projekt zainwestowaliby Rosjanie, my nie przewidujemy istotnego zaangażowania środków - mówi M. Buczkowski. - Myślę, że pomysł budowy bazy jest bardzo ciekawy, również dla naszych wschodnich partnerów. Liczę, że ta intencja przerodzi się w faktyczne inwestycje.