Reklama

Minister finansów stara się werbalnie osłabić złotego

WARSZAWA, 11 stycznia (Reuters) - Minister finansów Zyta Gilowska zainterweniowała w środę na rynku walutowym starając się osłabić złotego oświadczając, że rząd zrobi wszystko, by uspokoić sytuację i ostrzegając inwestorów przed trudną sytuacją finansów publicznych. Gilowska spotkała się z szefem banku centralnego, by omówić sytuację.

Publikacja: 11.01.2006 16:13

Złoty jest notowany wobec euro blisko najmocniejszego poziomu od 3,5 roku - wspierają go dobre fundamenty Polski i działania Ministerstwa Finansów, które wymieniało na rynku waluty z zagranicznych emisji i zapowiedziało, że rozważa kolejne tego typu operacje.

Rząd z siły złotego jest niezadowolony, bo boi się, że szkodzi ona wzrostowi gospodarki. "Rząd zrobi wszystko aby rynki uspokoić. Wczoraj rozmawiałem z prezesem (Leszkiem) Balcerowiczem. Rozważamy wszystkie instrumenty stabilizowania rynku" - powiedziała reporterom.

Balcerowicz krytykował politykę ministerstwa mówiąc, że przyczynia się ona częściowo do umocnienia złotego. "Pracujemy nad wyjaśnieniem faktycznego wpływu przez rząd na poziom złotego. Z dotychczasowej informacji wynika, że ostatnia tego typu transakcja (sprzedaży walut) nastąpiła w grudniu, co nie wyjaśnia wzmocnienia złotego" - stwierdziła Gilowska. I ostrzegła inwestorów, że sytuacja finansów państwa jest niewesoła. "Pamiętajmy ze dług rośnie. Lada moment osiągnie poziom 500 miliardów złotych. Tempo jego narastania jest wysokie. To martwi. Sytuacja finansów publicznych jest trudna i może być jeszcze trudniejsza. Ustawy uchwalone przez Sejm pod koniec 2005 roku dodatkowo tę sytuacje skomplikowały" - powiedziała Gilowska.

W reakcji na wypowiedzi minister finansów złoty stracił na wartości. O godzinie 16.56 euro wyceniano na 3,7900 złotego - złoty jest słabszy o 0,2 procent w stosunku do sytuacji sprzed publikacji wypowiedzi minister finansów.

"Wypowiedź Gilowskiej jest werbalną interwencją. Nie sądzę jednak, by NBP zmienił dotychczasową politykę nieinterwencji na rynku. Natomiast rząd może zaprzestać zamiany przychodów z euroobligacji na rynku. Trudno sobie wyobrazić, by takie operacje prowadził po ostatnich wypowiedziach premiera" - powiedział analityk ING BSK Bartosz Pawłowski. "Można się domyślać, że Gilowska zapewne przekonywała też NBP do obniżenia kosztu kredytu, co spowodowałoby zmniejszenie różnicy w wysokości stóp procentowych między Polską a strefą euro, co byłoby niekorzystne dla złotego" - uzupełnił.

Reklama
Reklama

((Autor: Karolina Słowikowska; Współpraca: Marcin Jedliński; Redagował: Marcin Gocłowski; [email protected]; Reuters Serwis Polski, tel. 22 6539700, RM: [email protected]))

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama