Reklama

Podręcznikowy problem

Dziś ma być znany skład zespołu, który będzie pracował nad sposobami obniżenia cen podręczników, czego żąda Ministerstwo Edukacji i Nauki. W dyskusji, oprócz wydawców i resortu edukacji, wezmą udział także hurtownicy i księgarze. Na razie pomysł rządu uwypukla różnice dzielące branżę.

Publikacja: 12.01.2006 07:19

We wtorek Piotr Marciszuk, szef działu edukacyjnego w Polskiej Izbie Książki, zrzeszającej małych i średnich wydawców, zasugerował, że ceny podręczników zależą w największej mierze od kosztów dystrybucji: hurtowni i księgarzy.

- Koszt dystrybucji podręcznika w Niemczech to ok. 12-18% ceny detalicznej książki. U nas 30-35%. Wcale nie chcemy, aby dystrybucja podręczników odbywała się z pominięciem hurtowników. Uważamy jednak, że można usprawnić obecny system. Dążymy do tego, aby faktury za podręczniki odbierała szkoła lub gmina. Teraz wydawcy sprzedają książki hurtownikom a ci - księgarzom - tłumaczył nam wczoraj. Zgodnie z tym modelem hurtownia miałaby być odpowiedzialna za logistykę i transport, a księgarnie - za zamówienia. P. Marciszuk przyznaje, że od wielu hurtowników będzie to wymagało zmiany modelu działalności. - Może to oznaczać, że hurtownie dystrybuujące zarówno książkę szkolną, jak i ogólną będą musiały skoncentrować się na tym drugim segmencie rynku - powiedział.

Duży może więcej

Zmiany proponowane przez wydawców nie podobają się księgarzom. Według danych Biblioteki Analiz, pojedynczych księgarń jest w Polsce ok. 2,5 tys.

Oznaki niezadowolenia księgarzy widać m.in. w internecie. Sprzedaż podręczników z pominięciem księgarń i hurtowni nazywają "patologią".

Reklama
Reklama

Duże sieci księgarskie wydają się gotowe na zmiany i nie specjalnie się nimi przejmują.

- Sprawa rozbija się o to, że Polska to specyficzny kraj, jeśli chodzi o sposób dystrybucji podręczników. Nawet na Słowacji sprzedaż odbywa się bezpośrednio do szkół - zauważa Mikołaj Burchard, prezes Domu Książki (spółka zależna WSiP, druga co do wielkości sieć księgarń na rynku). Jak nam powiedział, w 2005 r. sprzedaż podręczników stanowiła ponad 30% przychodów DK. W tym roku proporcja ta ma się zmienić na korzyść książki pozaszkolnej. Prezes DK zaznacza jednak, że stanie się to zarówno wtedy, gdy w życie wejdą zmiany regulacyjne proponowane przez resort edukacji i wydawców (czyli spadek cen i pominięcie księgarń w systemie dystrybucji podręczników), jak i wówczas, gdy książka szkolna zostanie w księgarniach. To, czy spadek cen podręczników wywoła również spadek przychodów firm takich jak DK czy Grupa Matras (największa sieć księgarń w kraju, wybiera się na giełdę), będzie zależeć od tego, czy obniżki zostaną wprowadzone nagle czy np. dopiero w przyszłym roku.

Według M. Burcharda wyjście podręczników z księgarń przyspieszy konsolidację rynku, obecnie silnie rozdrobnionego.

Gorzej mają specjaliści

Podręcznikowe problemy księgarzy dotkną też hurtownie wyspecjalizowane w handlu książką szkolną, takie jak WIKR (jej współwłaściciel nie zgodził się wczoraj na publikację wypowiedzi), czy Wkra (należy do WSiP). Zdaniem M. Burcharda na korzyść tej ostatniej działa fakt, że należy do wydawcy. - We Francji są przykłady centrów logistycznych, które powstały z przekształcenia hurtowni książek. Takie centra mają np. Hachette, czy Larousse - informuje.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama