Za 5,8 tys. mkw. w budynku przy ul. Powstańców Śląskich we Wrocławiu Gant zapłacił ok. 5 mln zł (862 zł za mkw.). Sprzedawała SM Wrocław Południe. - Nie było nas stać na prace adaptacyjne tej powierzchni. Sprzedaliśmy ją więc w drodze przetargu, oczywiście z zyskiem - mówi Henryk Jukowski, prezes spółdzielni.
Pierwszym posunięciem Ganta było otrzymanie zgody na zmianę przeznaczenia części powierzchni z usługowej na mieszkaniową. - Po przeprowadzeniu adaptacji oczekujemy, że 1 mkw. mieszkania sprzedamy średnio za ok. 3,5 tys. zł netto. O konkretnych zyskach nie chciałbym mówić przed lutową emisją akcji i publikacją prospektu - zaznacza Dariusz Małaszkiewicz. Prezes obiecuje też, że Gant, zaangażowany teraz w dwa projekty deweloperskie, wkrótce będzie prowadzić trzy. Wpływ na skonsolidowany zysk netto deweloperskich przedsięwzięć spółki w tym roku ograniczy się jednak prawdopodobnie tylko do sprzedaży lokali przy ul. Strzegomskiej we Wrocławiu. Rozliczenie inwestycji w "Galeriowcu" nastąpi na przełomie 2006/2007 r.
Miniony rok Gant zakończył skonsolidowanym zyskiem netto w granicach 1-1,2 mln zł. - Będzie to głównie wynik z działalności kantorów wymiany walut pomniejszony o koszty inwestycji przy ul. Strzegomskiej - tłumaczy prezes. Ile mogą wynieść tegoroczne wyniki, prezes na razie nie chce prognozować. Wynik powinna powiększyć, o ile transakcja odbędzie się z zyskiem, sprzedaż 13 kantorów. Na to zarząd spółki dał sobie czas do końca 2006 r. Ile wynosi ich wartość księgowa i jakich wpływów można się spodziewać z tego tytułu - prezes nie chce zdradzić.
Spółka, której roczna stopa zwrotu w 2005 r. była najwyższa na całym rynku i przekroczyła 2500% (30 grudnia akcja kosztowała 27,4 zł), na tegorocznych sesjach nadal rośnie. W ciągu dziewięciu styczniowych sesji zwyżkowała o 22%. Kurs wynosi 33,5 zł.