Czy te oczy mogą kłamać? (to w odniesieniu do przywódców

PiS-u). Czy przerwa w obradach Sejmu zmierzać ma do nieuchwalenia budżetu a w następstwie tego do rozwiązania parlamentu? To pytanie dręczy zapewne zarówno polityków, jak i uczestników rynku kapitałowego. Inwestorzy są rozdarci. Z jednej strony ryzyko polityczne rosnące w ekspresowym tempie, z drugiej niemal pewność, że Rada Polityki Pieniężnej zdecyduje się jeszcze w styczniu na cięcie stóp. To wszystko powoduje, że ceny długu podlegały wczoraj dużym wahaniom. Po południu notowania sięgnęły wczorajszych szczytów. Rentowność papierów dwuletnich OK1207 spadła do poziomu 4,34%, pięcioletnich DS1110 do 4,68%, zaś 10-letnich DS1015 4,76%. Wtedy do akcji znów wkroczyli politycy i zarządzili ponownie przerwę w obradach Sejmu, przy czym nieoficjalne informacje głosiły, że potrwa ona aż do 25 stycznia.

Tego już nerwy inwestorów nie wytrzymały. Doszło do wyprzedaży, a sesja zakończyła się równie pesymistycznie jak w środę. Jak będą się kształtować notownia długu w najbliższych dniach, dziś trudno określić. Jedno wydaje się pewne: inwestorzy nudzić się nie powinni, a sygnały płynące ze świata polityki będą na pewno w centrum uwagi.