Na początku lutego ubiegłego roku nowy zarząd PKN ORLEN przedstawił strategię na lata 2005-2009. Dziś, po 11 miesiącach, prezentują Państwo jej aktualizację. Na ile zmieniła się strategia?
Zaprezentowaliśmy nowe, ambitniejsze cele finansowe, jakie chcemy osiągnąć. Zaktualizowana strategia koncernu zakłada kontynuację działań proefektywnościowych. Jednak kluczowe znaczenie mają akwizycje i przejęcia. Trzeba jednak pamiętać, że postępująca konsolidacja branży naftowej w regionie zawęża liczbę potencjalnych aktywów do przejęcia. Liczymy się więc z ostrą konkurencją. W najbliższych latach aktualne pozostają nasze cele w obszarze detalu, hurtu zarówno w Polsce, jak i w Czechach oraz Niemczech.
Chcemy natomiast aktywniej rozwijać działalność petrochemiczną. Korzystne trendy makroekonomiczne oraz prognozy konsumpcji w tym segmencie, w połączeniu z integracją naszej działalności petrochemicznej z rafineryjną stanowią istotny element przewagi konkurencyjnej PKN Orlen. Szczególne umocnienie pozycji i wpływ na rozwój wynika z włączenia do naszej grupy Unipetrolu.
Kolejne lata to będzie również okres budowy kompetencji w obszarze działalności wydobywczej. To historyczna chwila dla koncernu, któremu dotąd brakowało tej tzw. trzeciej nogi - wydobycia i dostępu do złóż.
Przy okazji prezentowania strategii mówił Pan o pięciu możliwych obszarach poszukiwań ropy naftowej. Czy w ciągu ostatnich 12 miesięcy coś się pod tym względem zmieniło?