Papiery słowackiego przewoźnika potaniały na GPW o 3,24%, do 20,9 zł. Oficjalne wyniki nie powinny być zaskakujące dla inwestorów. Nie różnią się od wstępnego podsumowania roku, zaprezentowanego na początku grudnia. Rok finansowy 2005 (zakończony 30 września) zamknął się stratą 26,8 mln euro przy 112,7 mln euro obrotów. W 2004 r. linie poniosły ponad 10 mln euro straty przy 52,6 mln euro przychodów.
Większe przychody wynikają ze wzrostu liczby pasażerów (1,7 mln wobec 0,7 mln w 2004 r.) i uruchomienia 18 nowych połączeń (do 27). SkyEurope ma bazy w Bratysławie (obsłużyła 43% ruchu pasażerskiego), Budapeszcie (30%) oraz Warszawie i Krakowie. Na wyniki negatywnie wpłynęły wysokie koszty działalności i wzrost cen paliwa lotniczego (30% kosztów operacyjnych). Plany na 2006 r. zakładają cięcie kosztów i zwiększenie liczby oferowanych miejsc pasażerskich do poziomu, który zapewni rentowną działalność. Dodatkowo, w latach 2006-2007 spółka wymieni flotę na 16 pojemniejszych i tańszych w utrzymaniu samolotów Boeing 737-700. SkyEurope będzie również pozyskiwać przychody z dodatkowej działalności - m.in. umożliwi klientom rezerwację miejsc hotelowych czy wynajem samochodów za pośrednictwem strony internetowej.
Po uzyskaniu 60 mln euro z oferty publicznej jesteśmy na pozycji umożliwiającej wygranie batalii
na niebie Europy Środkowej
i Wschodniej - uważa Christian Mandl, dyrektor generalny