Minister rozwoju regionalnego Grażyna Gęsicka chce, aby większość
unijnych dotacji przyznawana była na szczeblu wojewódzkim, a nie - jak obecnie - centralnym. Według niej, w tak dużym kraju jak Polska ubieganie się o dotacje z Unii Europejskiej za pośrednictwem jednej instytucji oceniającej, czyli Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości, nie jest efektywne. Zdaniem minister, decyzje o strategii rozwoju województw powinni podejmować marszałkowie. Również oni decydowaliby o tym, jakie firmy wspierać w ramach operacyjnych
programów na szczeblu wojewódzkim. Minister podkreśliła także, iż oceny wniosków firm o dotacje
z UE realizowane
w województwach prowadziłyby banki, a nie PARP, jak obecnie. Banki też wypłacałyby pieniądze.