Reklama

Hojne i odmienione Millennium

- Grupa Banku Millennium zarobiła w 2005 r. 567 mln zł - ponad dwukrotnie więcej niż przed rokiem. 81% tej kwoty przeznaczy na dywidendę, co daje 54 gr na akcję - 190 mln zł w ciągu trzech lat pochłonie zmiana logo oraz otwarcie 160 placówek.

Publikacja: 20.01.2006 06:25

Spektakularny zysk - najwyższy w swojej 16-letniej historii - 567,1 mln zł, Millennium zawdzięcza przede wszystkim ostatecznemu rozliczeniu transakcji sprzedaży PZU. Do 1,6 mld zł za 10% akcji ubezpieczyciela Eureko dopłaciło niedawno 416,5 mln zł. W wyniku netto przełożyło się to na 337 mln zł, a razem z odpisem restrukturyzacyjnym na 358,8 mln zł. Z działalności operacyjnej bank wypracował więc 208,2 mln zł zysku. Jak przedstawia Millennium, jest to ponad dwa razy więcej, niż wyniósł wynik netto bez zdarzeń jednorazowych w 2004 r. (103 mln zł). Cały zysk netto za ówczesny rok osiągnął 271,3 mln zł.

Wynik z tytułu odsetek wzrósł w minionym roku o 3,7%, do 620 mln zł, z tytułu prowizji podwyższył się o blisko 18%, do 264,8 mln zł. Marża odsetkowa netto spadła jednak z 3,5% w 2004 r. do 3,2%.

Bank zachował trzecią pozycję pod względem sprzedaży kredytów hipotecznych. Ich wartość osiągnęła blisko 2,4 mld zł. Liczba kart kredytowych wzrosła, licząc grudzień do grudnia, o 82%, do blisko 124 tys.

Większe kredyty

Bankowi udało się też zwiększyć portfel depozytów o 12%, do 15,6 mld zł. Portfel kredytów wzrósł o 35%, do 9,6 mld zł.

Reklama
Reklama

Inwestorzy liczący na sowitą dywidendę z Millennium nie zawiedli się. Po wstępnych informacjach, że zarząd będzie rekomendować wypłatę ok. połowy zysku za 2005 r. do podziału z akcjonariuszami, wczoraj bank poinformował, że będzie to jednak 81%, czyli 458,6 mln zł. - Nie przeszkodzi to w dalszym rozwoju banku - powiedział Fernando Bicho, członek zarządu Millennium. Na koniec minionego roku współczynnik wypłacalności banku, mimo że spadł z 22,4% do 19,1%, nadal jest wysoki.

Nowe logo

"Inspiruje nas życie" - brzmi nowe motto banku. Ogłosił je razem z wynikami Bogusław Kott, prezes Millennium. Bank zmienia też logo. Utożsamia je ze znakiem inwestora strategicznego, który nową wizualizację wprowadził u siebie pod koniec 2003 r. - Za korzystanie ze znaku BCP polski bank nie będzie nic płacić inwestorowi - zapewnił prezes. Ile będzie kosztować zmiana wizerunku, B. Kott nie chciał ujawnić. - Kwota ta zawiera się w 190 mln zł, które sfinansują również w ciągu najbliższych trzech lat rozbudowę sieci o 160 nowych placówek - podał. 100 z nich powstanie w pięciu największych aglomeracjach. Pozostałe w mniejszych miastach.

Za mało placówek

- Zdecydowaliśmy się na taki krok, ponieważ w Polsce jest wyraźna korelacja między liczbą oddziałów a udziałami w rynku. Poza tym w porównaniu z średnią europejską - 457 placówek bankowych na milion mieszkańców - mamy ich zdecydowanie za mało, bo 234 - zaznaczył prezes. Jakiego wzrostu udziałów w rynku spodziewa się po rozbudowie sieci o ponad połowę, nie chciał już zdradzić. - Plany inwestycyjne opóźnią o rok osiągnięcie 15-proc. zwrotu z kapitału i obniżenie wskaźnika kosztów do dochodów - dodał.

- Fakt, że kolejny bank decyduje się na powiększenie sieci, i to tak znaczące, świadczy, że konkurencja się nasila. Dodatkowo zmiana logo ucina też spekulacje, że Portugalczycy mogliby sprzedać ten bank - uważa Dariusz Górski z DB Securities. Zdaniem analityka, nowa strategia może też dać bankowi lepszą ocenę rynku. - Inwestorzy korzystniej postrzegają i gotowi są więcej płacić za banki, stawiające na ekspansję niż na utrzymanie rynku - mówi D. Górski.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama