"Jestem przekonany, że rok 2006 będzie dobry dla nas, mimo trudnej sytuacji w branży drobiarskiej" - powiedział też prezes.
Kulikowski zaznaczył jednak, że z powodu ptasiej grypy, w całej Europie ludzie kupują mniej produktów drobiarskich i to wpłynęło na kryzys w branży.
"Efekt jest taki, że spadają ceny zarówno na mięso, jak i żywiec indyczy, pod tym względem jest źle" - podkreślił.
Niekorzystny dla Indykpolu, który dużą część produkcji przeznacza na eksport, jest słaby kurs euro, dodał prezes.
"To powoduje, że sytuacja dla nas i dla naszych konkurentów będzie trudna w pierwszym półroczu, jednak jestem przekornie optymistą, jeśli chodzi o wyniki na 2006 rok, gdyż w branży po gorszym półroczu przychodzi lepsze" - powiedział.