Następny kandydat uśmiecha się do mnie i mówi:
- Wada? Chyba pyta pan o pole do rozwoju, na którym mogę się poprawić. Powiedzmy, że jestem zbyt nastawiony na cel. Powoduje to, że w pewnym momencie jestem odbierany jako osoba bezwzględna. Mało uwagi poświęcam osobom, które nie są ludźmi czynu. Liczą się efekty i w związku z tym lubię ludzi widocznych. Ostatnio musiałem jednak rewidować swoje zachowanie i dostrzec pracę moich analityków. Łatwo można zapomnieć o docenieniu wartości ich pracy, a jednak są kluczowi. Wie pan, kiedy teraz o tym myślę, uświadamiam sobie, że już nie można kwalifikować tego jako wady. Ostatnio bardzo się poprawiłem.
Jaka wypowiedź brzmi najlepiej? Chyba nie trzeba długo się zastanawiać, żeby domyślić się, że drugi kandydat zdobył kilka punktów więcej, podczas gdy pierwszy sporo stracił.
Przy odpowiadaniu na pytanie o wadach, proponuję trzymać się kilku zasad:
1. Wada to zawsze pole do poprawy. Brzmi to dość banalnie, ale pod ogniem pytań head huntera wielu łatwo zapomina o szklance do połowy pustej i do połowy pełnej. Należy nie tylko pozytywnie myśleć o swoich wadach, ale także pracować nad pewnością siebie, aby chwalić się postępami.
2. Każda wada jest przeciwwagą zalety. Na przykład ktoś, kto jest kreatywny, często jest bałaganiarzem; ktoś, kto ma dar przekonywania, może mieć trudności ze słuchaniem argumentów; komuś, kto jest precyzyjny i sumienny, może umykać najważniejsze itd. Dlatego przedstawiając swoje zalety, należy odłożyć na bok kilka z nich, aby móc o nich wspomnieć przy przedstawianiu wad. Np.: "Mam bałaganiarską naturę. Mało kto mógłby się zorientować wśród papierów leżących na moim biurku. Ja jednak zastanowię się chwilę i zawsze trafię ręką na właściwy dokument, często mam przy tym olśnienie i wpadam na oryginalne pomysły".