Reklama

Giełdowa gra Sjoeblom

Przez trzy rachunki Elżbiety Sjoeblom przewinęły się od końca 2003 roku akcje około 20 spółek giełdowych i kontrakty terminowe. W niektóre dni inwestorka zawierała nawet 800 transakcji. W 2004 r. na giełdzie zarobiła ponad 1,8 mln zł brutto.

Publikacja: 24.01.2006 06:30

PARKIET otrzymał wydruki z informacją o transakcjach giełdowych E. Sjoeblom. Dokumenty liczą kilkaset stron. Inwestorka zaczynała skromnie. Na początku listopada 2003 r. przelała na rachunek maklerski 21,7 tys. zł. Pierwsze zlecenia dotyczyły wyłącznie kontraktów terminowych. Pod koniec listopada na rachunek wpłynęło dodatkowo 100 tys. zł. Pierwsze akcje, jakie kupiła E. Sjoeblom, to walory Elektrimu. W połowie grudnia 2003 r. otworzyła drugi rachunek w tym samym domu maklerskim (ING Securities). Wpłaciła niecałe 20 tys. zł, później - 18 tys. zł. Następnie wielokrotnie zasilała oba rachunki.

Ulubiona branża lekka

Od początku 2004 r. E. Sjoeblom kupowała akcje W.Kruka (obecnie ma ok. 10% kapitału) i Próchnika. Inwestowała na kredyt, wykorzystując tzw. odroczoną płatność. Zadziwia liczba jej zleceń. Tylko 30 stycznia dokonała blisko 200 transakcji, co oznacza, że zawierała je średnio co 90 sekund. Sprzedawała akcje Elektrimu i kupowała "na odroczkę" Próchnik. W najgorętszych dniach średnia dzienna liczba transakcji sięgała nawet 300. "Uporządkowała" też rachunki. Pierwszy służył do gry na kontraktach terminowych, drugi - do handlu akcjami.

Spekulacja na całego

W następnych miesiącach E. Sjoeblom kupowała i sprzedawała akcje Próchnika, Kruka oraz Elektrimu, nadal wykorzystując odroczoną płatność. Nic nie wskazuje na to, aby miała zamiar na dłużej i poważnie związać się z którąś spółką. Po zwyżce kursu Próchnika o ponad 160% inwestorka sprzedała cały pakiet. W tym dniu - 12 marca - zawarła blisko 800 transakcji giełdowych! Pieniądze ulokowała w walory Elektrimu (kupiła 230 tys.). W następnych miesiącach E. Sjoeblom pozbyła się walorów Elektrimu, ale zwiększyła zaangażowanie w Kruku oraz m.in. w Ster-Projekcie i Mostostalu Zabrze. W maju 2004 r. zasiliła konto 0,5 mln zł. Pieniądze trafiły na rachunek do handlu kontraktami. We wrześniu 2004 r. E. Sjoeblom kupiła pierwsze akcje Budopolu Wrocław, w tym samym miesiącu sprzedała je. - Oczywiście, że na początku była to typowa spekulacja, przy wykorzystaniu dźwigni - mówi Maciej Niebrzydowski, syn i pełnomocnik E. Sjoeblom. Przyznaje, że to on kieruje inwestycjami matki.

Reklama
Reklama

Stara miłość nie rdzewieje

W ostatnim kwartale 2004 r. E. Sjoeblom znów zaczęła kupować akcje Próchnika. Robiła to z dwóch rachunków. W tym czasie zainwestowała też m.in. w Impel oraz w Wilbo. Polubiła branżę lekką. Oprócz Próchnika lokowała w Redan i Bytom. Na rachunkach pojawiły się, aby zaraz zniknąć, również walory Optimusa oraz Odlewni. W marcu 2005 r. na rachunek trafiło 800 tys. zł. E. Sjoeblom ostro gra akcjami Elektrimu i Swarzędza. Również w marcu 2005 r. na koncie pojawiły się papiery Ganta (obecnie ma ponad 750 tys. akcji, czyli 30%). 9 grudnia 2005 r. (na ten dzień mamy wydruki) nie widać jednak Ganta na rachunkach E. Sjoeblom. Dlaczego? - Zostały zablokowane na walne zgromadzenie, które było 14 grudnia - tłumaczy M. Niebrzydowski. Z naszych informacji wynika, że akcje Ganta zostały wystawione na sprzedaż z ceną 50 zł z długim terminem ważności zlecenia. Aktywność inwestorki była zdecydowanie słabsza w lipcu i sierpniu 2005 r. M. Niebrzydowski przebywał wtedy ponad dwa miesiące w zakładzie karnym. Odsiadywał resztę wyroku z 1998 r. (za przestępstwa gospodarcze). - Wtedy zlecenia składała mama. Ja zacząłem ponownie inwestować we wrześniu 2005 r. - mówi M. Niebrzydowski.

Próchnik, Gant i Budopol

na poważnie?

Liczba transakcji sugeruje, że M. Niebrzydowski praktycznie nie opuszczał domu maklerskiego. - Staram się profesjonalnie podchodzić do wykonywanej działalności. Żyjemy z giełdy, dlatego moim miejscem pracy jest dom maklerski. Chcę dobrze gospodarować pieniędzmi mamy - zapewnia Maciej Niebrzydowski. - Na początku traktowaliśmy inwestycje w Próchnika spekulacyjnie. To się zmieniło. Teraz chcemy zarządzać tą firmą i wyciągnąć ją z dołka. To pomysł mamy, która w przeszłości handlowała z Próchnikiem. Ganta również traktujemy bardzo poważnie m.in. ze wzglSensu inwestycji w tę spółkę upatrujemy też we współpracy z Budopolem - twierdzi. - Wszyscy myślą, że my zarabiamy krocie na akcjach, a tak naprawdę realne pieniądze mamy z inwestycji w kontrakty terminowe. Zyski na walorach Próchnika i Ganta to zyski wirtualne. My przecież nie sprzedajemy tych akcji - komentuje. Dodaje, że inwestycja w W.Kruka jest również długoterminowa. - Stabilnie zwiększamy nasze zaangażowanie.

Niech prokuratura sprawdzi

Reklama
Reklama

Wczoraj Elżbieta Sjoeblom wydała oświadczenie. Napisała w nim, że w związku z ostatnimi publikacjami i ich negatywnym wpływem na notowania posiadanych przez nią akcji, skieruje wniosek do prokuratora generalnego o wszczęcie postępowania w sprawie transakcji dokonywanych na jej rachunkach inwestycyjnych. Oświadczyła również, że zleci audyt w Budopolu, poprosi zarząd Ganta o przedstawienie prognoz finansowych w celu umożliwienia inwestorom wyceny wartości akcji oraz przedstawi prognozy rozwoju Próchnika. E. Sjoeblom zapewniła, że 20 stycznia - w dniu głębokiej przeceny spółek, w które jest zaangażowana (spowodowanej publikacjami prasowymi) - nie dokonała żadnej operacji na swoich rachunkach. I poinformowała, że... udaje się na zaplanowany wcześniej zagraniczny urlop.

Działalności E. Sjoeblom przygląda się KPWiG. Zna wydruki, które do nas dotarły. - Nie mamy jednak pewności, czy są to wszystkie transakcje pani Sjoeblom - mówi Łukasz Dajnowicz, rzecznik Komisji Papierów Wartościowych i Giełd. - Chcemy wyjaśnić wszelkie wątpliwości. Stąd nasz wniosek do prokuratora o zbadanie sprawy. Niech wyjaśni, czy jesteśmy winni, czy nie. My nie mamy sobie nic do zarzucenia - twierdzi M. Niebrzydowski.

Zyski z lokat

Otrzymaliśmy też PIT-8C E. Sjoeblom za rok 2004. Dochód z inwestycji w akcje wyniósł wtedy 1,26 mln zł, a z lokat w instrumenty pochodne - 543 tys. zł (obroty wyniosły 48,9 mln zł).

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama