Według danych giełdy, właściciela zmieniło wczoraj ponad 420 mln akcji Livedoora, czyli 40% kapitału. Wszystko odbyło się bez żadnych zgrzytów, co powinno pomóc drugiej co do wielkości giełdzie na świecie odzyskać choć część mocno nadszarpniętego zaufania.
Lawina zleceń dotyczących internetowej spółki zapchała tydzień temu komputerowy system giełdy tokijskiej i zmusiła ją do wcześniejszego zamknięcia - był to pierwszy taki przypadek w jej historii.
Od tego czasu akcjami Livedoora nie handlowano, ponieważ nie dało się zrównoważyć podaży z popytem w ramach obowiązujących widełek. Nie było chętnych do kupowania akcji firmy, oskarżonej m.in. o fałszowanie wyników finansowych. Pierwszą transakcję zawarto dopiero wczoraj.
Bloomberg