Reklama

UniCredito chce oddać władzę Polakom

Propozycje kompromisu przedstawione przez UniCredito nie wnoszą niczego nowego do sprawy, a już na pewno nie zadowolą polskiego rządu - twierdzą analitycy.

Publikacja: 28.01.2006 06:37

Według informacji "Financial Times", UniCredito (które kontroluje już Pekao, ale ciągle czeka na zgodę KNB na przejęcie BPH) jest skłonne zmniejszyć tempo zwolnień w połączonych bankach do 1 tys. osób rocznie przez 3-4 lata. - Nie sądzę, żeby deklaracje UniCredito przekonały rząd polski - mówi Marek Juraś, analityk BZ WBK. - Zwolnienia jako argument przemawiający przeciwko fuzji banków były dobre propagandowo w czasie wyborów. Myślę, że dla rządu jest to teraz jedna z mniej znaczących kwestii. Dlaczego umieszczenie w strategii PKO BP redukcji zatrudnienia o około 4,5 tys. osób w najbliższych trzech latach nie wzbudza podobnych protestów?

Nie zawsze prezes decyduje

Włosi chcą także zagwarantować Polakom funkcje na najwyższych szczeblach władzy w nowej instytucji oraz połowę miejsc na innych stanowiskach. - Już teraz połowa menedżerów w tych bankach to Polacy. Nie zmienia to faktu, że ważniejsze jest, kto faktycznie podejmuje decyzje. Może to być członek zarządu, niekoniecznie prezes - mówi Piotr Palenik, analityk ING Securities. Teraz w radzie nadzorczej i zarządzie Pekao zasiada 7 Polaków i 9 obcokrajowców. W BPH na 19 członków władz, 11 to Polacy.

Nie chcą mówić

o kompromisie

Reklama
Reklama

Resort Skarbu Państwa nie dostał jeszcze żadnej oficjalnej propozycji kompromisu ze strony UniCredito, a przedstawiciele włoskiego banku także uchylają się od odpowiedzi. - Nie komentujemy tych doniesień - mówi Lidia Fornasiero z działu komunikacji UniCredito.

Nie wiadomo także, czy polski rząd jest skłonny przyjąć jakąkolwiek propozycję ugody.

- Czekamy na odpowiedź banku na nasze pismo w sprawie naruszenia warunków umowy prywatyzacyjnej - mówi Marcin Mazurek, rzecznik prasowy Ministerstwa Skarbu Państwa. Polski rząd utrzymuje, że inwestor, kupując Pekao, zobowiązał się do nieprowadzenia konkurencyjnej działalności na terenie Polski. Chce, żeby Włosi sprzedali BPH.

Na czym zależy rządowi

Jak dowiedział się PARKIET, spotkanie premiera Kazimierza Marcinkiewicza z Alessandro Profumo nie jest planowane w ciągu najbliższych dni. Trudno przewidzieć, jaki mógłby być rezultat tej rozmowy. - UniCredito ma spore pole do kompromisu, ale nie może zaproponować dwóch kwestii, na których rządowi naprawdę zależy: odsprzedaży BPH albo gwarancji finansowania polskiej gospodarki i polskich firm - mówi Piotr Palenik.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama