Cash Flow wybiera się na stołeczną giełdę już od maja ub.r. To wtedy zarząd dąbrowskiej firmy po raz pierwszy podał planowany termin debiutu: czerwiec 2005 r. Potem jednak wejście na GPW się przesuwało, a z ust przedstawicieli spółki padały kolejne daty: wrzesień, listopad, grudzień, w końcu przełom stycznia i lutego 2006 r.

Drogę Cash Flow na GPW wydłużały zmiany prawa, które miały wpływ na prace nad prospektem, a także konieczność zwoływania kolejnych NWZA. Ostatnie z połowy stycznia poprawiło uchwały poprzedniego, które miało miejsce... miesiąc wcześniej.

Najwyraźniej jednak zarząd wciąż nie uporał się ze wszystkimi wymogami formalnymi, skoro - jak dowiedział się nieoficjalnie PARKIET - zbierająca się dzisiaj Komisja Papierów Wartościowych i Giełd nie podejmie decyzji w sprawie dąbrowskiej firmy windykacyjnej. To z kolei oznacza, że zatwierdzenie prospektu przez KPWiG nastąpi najwcześniej w lutym. Także w lutym byłoby możliwe zbudowanie księgi popytu (do akcjonariuszy instytucjonalnych ma trafić 1,8 mln z 2,5 mln nowych akcji serii C) oraz przeprowadzenie zapisów na walory. Z debiutem jednak nie sposób już zdążyć i Cash Flow ma szansę zostać spółką giełdową najwcześniej w marcu.