- Pracujemy nad kilkoma projektami. Dwa z nich dotyczą zagranicznych emitentów. Obydwa programy to emisje rzędu kilkuset milionów złotych każda - mówi prezes MTS-CeTO Janusz Czarzasty. Ocenia, że polskie firmy nie są na razie zainteresowane dalszymi emisjami publicznymi obligacji korporacyjnych ze względu na ograniczone inwestycje tych przedsiębiorstw i dostępność kredytów bankowych.
Prezes Czarzasty pozostaje umiarkowanym optymistą, jeżeli chodzi o dwa kolejne segmenty działalności rynku pozagiełdowego - obligacje bankowe i listy zastawne. Liczy, że pierwsze emisje wieloletnich papierów bankowych pojawią się w publicznym obrocie w tym lub w przyszłym roku. Ze względu na boom na rynku kredytów hipotecznych oczekuje też co najmniej jednej emisji listów zastawnych. Najbardziej prawdopodobnym kandydatem do wprowadzenia na CeTO tych instrumentów jest Śląski Bank Hipoteczny, spółka zależna ING BSK. Teraz w obrocie znajdują się listy zastawne BPH Banku Hipotecznego i BRE Banku Hipotecznego. Łączna wartość rynku pozaskarbowych papierów dłużnych w Polsce to w 2005 r. ponad 25 mld zł (MTS-CeTO ma w nim ok. 15-proc. udział).
Wymiana z GPW?
Oprócz papierów dłużnych, na MTS-CeTO wciąż notowane są akcje ponad 20 małych spółek - w większości przedsiębiorstw komunalnych albo firm wywodzących się z programu NFI. Co jakiś czas powraca kwestia "uporządkowania" tego segmentu rynku.
- MTS-CeTO jest zainteresowane wymianą rynku długu funkcjonującego na GPW na rynek akcji notowanych teraz w obrocie pozagiełdowym - mówi prezes Czarzasty. Na ewentualne rozstrzygnięcia trzeba będzie jednak poczekać, być może do czasu prywatyzacji GPW.