Głównym ich instrumentem jest OPEC, organizacja eksporterów ropy. OPEC zapewnia 2/5 światowej konsumpcji ropy, a jej członkowie dysponują 2/3 potwierdzonych rezerw. Decyzje tej organizacji zapadają drogą konsensusu, co zwiększa znaczenie poszczególnych państw członkowskich.
Saudyjscy liderzy
Ton w tej grze nadają Saudowie, traktujący kraj i jego zasoby jako swoją własność. Zaangażowali się w wiele prestiżowych projektów inwestycyjnych, za granicą ulokowali sporo pieniędzy, m.in. w Citigroup, ale w ich państwie sprawy nie idą najlepiej. Mimo 100 mld USD rocznych wpływów z eksportu ropy 30% ludności jest bez pracy, przybywa slumsów, rośnie niezadowolenie.
Zwiększające się finansowe potrzeby Arabii Saudyjskiej spowodowały, że trzy lata temu wyrażono zgodę na otwarcie giełdy papierów wartościowych z prawdziwego zdarzenia. Wcześniej działała jedynie giełda międzybankowa.
Sytuacja w tym kraju jest uważnie śledzona w wielu stolicach i centrach finansowych, gdyż wpływa na globalny układ sił i ceny strategicznego surowca. Zmiana, która dokonała się w ubiegłym roku po śmierci króla Fahda, była w dużej mierze symboliczna - jego następca Abdullah de facto kierował bieżącymi sprawami państwa od 10 lat.