Pod koniec roku "odważył się" wycenić akcję miedziowego kombinatu na 81 zł. Uzasadnieniem jest przekonanie, że na rynku miedzi mamy do czynienia z supercyklem. Strukturalny wzrost popytu na ten metal w Azji, nie tylko w Chinach, ale i w nabierającej tempa gospodarce indyjskiej, powinien go wydłużyć oraz ustalić średniocykliczne ceny na wyższych poziomach niż obserwowane do tej pory. Po drugie, KGHM wyceniany jest z dużym dyskontem w stosunku do innych producentów miedzi, które nie jest w pełni uzasadnione. Po trzecie, deklarowany przez spółkę program wypłaty dywidend powoduje, że również akcjonariusze będą bezpośrednimi beneficjentami zysków generowanych przez KGHM.
Jest analitykiem CA IB Securities, specjalizującym się w ocenie spółek przemysłowych. Na rynku kapitałowym obecny od 1999 r. Po ukończeniu studiów w Szkole Głównej Handlowej rozpoczął pracę w dziale analiz ABN AMRO Securities. Stąd w 2003 roku trafił do Soverign Capital, gdzie odpowiadał za analizy. Następnie odszedł do DM BZ WBK, w maju 2005 r. przeniósł się do CA IB Securities. Posiada licencję CFA.
Sobiesław Pająk
CDM Pekao Najlepszy analityk sektora TMT
Trafna okazała się jego opinia, że z punktu widzenia stopnia niedowartościowania spółek TMT, poza kilkoma zaledwie przypadkami, nie ma wiele miejsca na wzrost notowań. Jednocześnie zwracał uwagę, że większość spółek z branży mediów powinna w 2005 r. dość dobrze wypaść na tle rynku.
Przyczyn tego upatrywał w tym, że rynek reklamowy znajdował się na relatywnie wczesnym etapie ożywienia, a przy tym część spółek przeprowadziła restrukturyzację kosztową, która miała znaleźć pełne odzwierciedlenie w wynikach za ubiegły rok. Gorzej szło mu, jeśli chodzi o ocenę perspektyw całego rynku. Dwucyfrowy wzrost indeksów uznawał za mało prawdopodobny. Na pocieszenie trzeba przyznać, że skala ubiegłorocznej zwyżki zaskoczyła zdecydowaną większość obserwatorów giełdy.