Reklama

Analityk 2005 roku nominacje

Kryteria: trafne rekomendacje i prognozy, rzetelne, wysokiej jakości analizy Jak wyłoniliśmy najlepszych analityków? Listę kandydatów rozesłaliśmy do firm zarządzających aktywami. Każda wskazywała trzech najważniejszych, jej zdaniem, analityków w danym sektorze (banki, branża TMT, spółki przemysłowe i rynek akcji), przyznając najlepszemu 3 punkty, drugiemu w kolejności 2 punkty i trzeciemu 1 punkt. O ostatecznej pozycji decydowała suma uzyskanych punktów. Ranking powstał na podstawie głosów 17 instytucji

Publikacja: 08.02.2006 13:56

Tomasz Bardziłowski

CA IB Securities

Najlepszy analityk rynku akcji

U progu 2005 r. zalecał utrzymywanie w portfelu akcji PKN Orlen oraz dużych banków, a także tzw. późnocyklicznych spółek, czyli tych, które zyskują na wartości, kiedy rosną inwestycje przedsiębiorstw. Są to m.in. firmy z sektora nowych technologii.

W odniesieniu do tych drugich optymizm okazał się niezbyt uzasadniony, ale papiery banków i Orlenu były jedną z najlepszych inwestycji minionego roku. Zwracał też uwagę na możliwość dalszej polaryzacji rynku w 2005 r., czyli zróżnicowanego podejścia inwestorów do poszczególnych sektorów i spółek. Miały się do tego przyczyniać coraz większa liczba firm notowanych na naszej giełdzie oraz powiększające się grono inwestorów. Rzeczywiście tak się stało. Pomimo pokaźnego wzrostu głównych indeksów, blisko połowa notowanych na GPW spółek straciła na wartości.

Reklama
Reklama

Na początku 2005 r., po blisko dwóch latach pracy w DM BZ WBK, przeniósł się z całym zespołem do CA IB Securities. W nowym miejscu pracy nie tylko kieruje zespołem analityków, ale pełni także funkcję prezesa zarządu. Wcześniej pracował w ABN AMRO Securities i CSFB jako analityk spółek m.in. z sektorów: TMT, wydobywczego, spożywczego.

Ukończył Szkołę Główną Handlową. Pracę magisterską na kierunku Finanse i Bankowość pisał pod kierunkiem prof. Leszka Balcerowicza. Wiedzę pogłębiał w angielskiej Staffordshire University Business School oraz holenderskim University of Amsterdam. Jesienią 2000 r. uzyskał dyplom CFA.

Tomasz Krukowski

CA IB Securities Najlepszy analityk sektora spółek przemysłowych

Powodem do dumy w jego przypadku może być rekomendacja "kupuj" dla Polimeksu. Mniej udane były często powtarzane zalecenia "kupuj" dla Kęt, których notowania w 2005 r. odstawały od indeksów.

W II połowie roku nie docenił też potencjału KGHM, obniżając w sierpniu zalecenie z "kupuj" do "trzymaj". Koncern okazał się jednym z liderów zwyżki w kolejnych miesiącach.

Reklama
Reklama

Pod koniec roku "odważył się" wycenić akcję miedziowego kombinatu na 81 zł. Uzasadnieniem jest przekonanie, że na rynku miedzi mamy do czynienia z supercyklem. Strukturalny wzrost popytu na ten metal w Azji, nie tylko w Chinach, ale i w nabierającej tempa gospodarce indyjskiej, powinien go wydłużyć oraz ustalić średniocykliczne ceny na wyższych poziomach niż obserwowane do tej pory. Po drugie, KGHM wyceniany jest z dużym dyskontem w stosunku do innych producentów miedzi, które nie jest w pełni uzasadnione. Po trzecie, deklarowany przez spółkę program wypłaty dywidend powoduje, że również akcjonariusze będą bezpośrednimi beneficjentami zysków generowanych przez KGHM.

Jest analitykiem CA IB Securities, specjalizującym się w ocenie spółek przemysłowych. Na rynku kapitałowym obecny od 1999 r. Po ukończeniu studiów w Szkole Głównej Handlowej rozpoczął pracę w dziale analiz ABN AMRO Securities. Stąd w 2003 roku trafił do Soverign Capital, gdzie odpowiadał za analizy. Następnie odszedł do DM BZ WBK, w maju 2005 r. przeniósł się do CA IB Securities. Posiada licencję CFA.

Sobiesław Pająk

CDM Pekao Najlepszy analityk sektora TMT

Trafna okazała się jego opinia, że z punktu widzenia stopnia niedowartościowania spółek TMT, poza kilkoma zaledwie przypadkami, nie ma wiele miejsca na wzrost notowań. Jednocześnie zwracał uwagę, że większość spółek z branży mediów powinna w 2005 r. dość dobrze wypaść na tle rynku.

Przyczyn tego upatrywał w tym, że rynek reklamowy znajdował się na relatywnie wczesnym etapie ożywienia, a przy tym część spółek przeprowadziła restrukturyzację kosztową, która miała znaleźć pełne odzwierciedlenie w wynikach za ubiegły rok. Gorzej szło mu, jeśli chodzi o ocenę perspektyw całego rynku. Dwucyfrowy wzrost indeksów uznawał za mało prawdopodobny. Na pocieszenie trzeba przyznać, że skala ubiegłorocznej zwyżki zaskoczyła zdecydowaną większość obserwatorów giełdy.

Reklama
Reklama

Jest dyrektorem DepartameW nim zaczynał swoją pracę (w Departamencie Strategii i Rozwoju). Potem przeniósł się do Departamentu Podatków Arthura Andersena. Stąd trafił do TFI Korona, gdzie pracował jako analityk akcji. Następnie odszedł do Wood&Company na stanowisko dyrektora Departamentu Analiz i Doradztwa Inwestycyjnego. Jest absolwentem Handlu Zagranicznego Akademii Ekonomicznej w Krakowie. Potem z wyróżnieniem ukończył Bankowość i Finanse na Uniwersytecie Walii w Bangor. Od ponad 6 lat posiada licencję CFA.

Andrzej Powierża

BDM PKO BP

Najlepszy analityk sektora bankowego

Po roku przerwy powrócił na pozycję lidera najbardziej cenionych przez fachowców z branży zarządzania aktywami analityków zajmujących się sektorem bankowym.

Reklama
Reklama

Jednak z publikowanych przezeń zaleceń, szczególnie z I połowy ubiegłego roku, wiało sceptycyzmem co do możliwości osiągnięcia wysokich zysków z inwestycji w papiery banków. Potem zmienił zdanie, a znakomitym wskazaniem okazały się czerwcowe rekomendacje "akumuluj" dla Getinu i Banku Millennium, liderów zeszłorocznego wzrostu. A jak zapatruje się na tegoroczną koniunkturę w branży? Ten rok, podobnie jak dwa poprzednie, ma szansę być bardzo korzystny dla sektora. Banki, w ujęciu bezwzględnym, są bardzo drogie (ich ceny o ponad 20% przekraczają jego wyceny fundamentalne), ale dobra koniunktura trwa, prognozy są stale podnoszone i nie można wykluczyć dalszego wzrostu notowań. Sprzyjać temu powinno trzymanie kosztów pod kontrolą i niski poziom ryzyka kredytowego. Jednak poprawa wyników będzie możliwa tylko dzięki wyższym przychodom. Dużo będzie zależeć od sytuacji w segmencie korporacyjnym, ponieważ bez ożywienia w kredytach dla przedsiębiorstw nie uda się znacząco poprawić ubiegłorocznych rezultatów. Nadal będą dynamicznie rosły wolumeny kredytów hipotecznych.

Jest absolwentem Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego. Ma za sobą studia doktoranckie na Wydziale Zarządzania Uniwersytetu Warszawskiego i przygotowuje się do obrony pracy doktorskiej o tajemniczo brzmiącym tytule: "Modele ułomnej osoby prawnej". Ponadto w ramach działalności akademickiej zajmuje się prawem cywilnym. Posiada licencję doradcy inwestycyjnego. Pracował m.in. w Wood&Company i DI BRE Banku. Od 2005 r. jest zatrudniony w BDM PKO BP. Jego hobby to historia architektury (zwłaszcza polskiej architektury rezydencjonalnej), fotografia, historia doktryn politycznych i prawnych oraz wschodnie sztuki walki.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama